Miejsce akcji Piaseczno. Wyjeżdżam z ulicy podporządkowanej w prawo, zaraz mam skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Nawigacja mówi "zawróć". Na sygnalizatorze strzałka do skrętu w lewo więc zawrócić nie mogę. No nic, skręce w lewo i gdzieś na ulicy zawrócę. Zielone światło, skręcam w lewo a tam kilka metrów dalej szlaban. To zatrzymałem się i zawracam. Podbiega do mnie gość z bramy i przedstawia się że jest policjantem. Wtf? Patrzę a tu komenda
Gdybym zawrócił mimo że nie mogłem, to pewnie nie miałbym żadnych problemów i nie tracił czasu na dyskusję z młodym aspirantem od obsługi szlabanu.
@qwerty54321: Młodzi nadgorliwi najgorsi. Kiedyś z takim miałem akcję w stylu dobry i zły glina. Na placu, kilometr od najbliższej drogi pojechałem z kuzynem trochę prywatnej nauki jazdy zrobić. Ale jednak jakiemuś dziadkowi z domów oddalonych o kolejny kilometr przeszkadzało to zadzwonił po Policję. Przyjechała taka
@smotek: W cywilizowanych krajach, do mandatu wpisuje się zmierzoną wartość pomniejszoną o błąd pomiarowy podany przez producenta w instrukcji do urządzenia. Jeśli zmierzą 100km/h a urządzenie mierzy z błędem +/- 3% to wpisują 97km/h.
Z tym 10km/h przesadził ale tok myślenia miał prawidłowy.
Komentarze (141)
najlepsze
@qwerty54321: Młodzi nadgorliwi najgorsi. Kiedyś z takim miałem akcję w stylu dobry i zły glina. Na placu, kilometr od najbliższej drogi pojechałem z kuzynem trochę prywatnej nauki jazdy zrobić. Ale jednak jakiemuś dziadkowi z domów oddalonych o kolejny kilometr przeszkadzało to zadzwonił po Policję. Przyjechała taka
Jeśli zmierzą 100km/h a urządzenie mierzy z błędem +/- 3% to wpisują 97km/h.
Z tym 10km/h przesadził ale tok myślenia miał prawidłowy.