Dałem dziecku mojej koleżanki z pracy taki gadżet/zabawkę który stukał jak się nim machało. Najpierw przez 3 dni koleżanka potem się do mnie nie odzywała, a w akcie desperacji sama tę zabawkę uszkodziła pod osłoną nocy :D Dzieciak naparzał tą zabawką non-stop, od rana do nocy, wszyscy mieli już jej dość po kilku godzinach :D
Komentarze (29)
najlepsze
Ulżyło
w sumie to nie można, ale to silniejsze ode mnie.... (╯︵╰,)
Najpierw przez 3 dni koleżanka potem się do mnie nie odzywała, a w akcie desperacji sama tę zabawkę uszkodziła pod osłoną nocy :D
Dzieciak naparzał tą zabawką non-stop, od rana do nocy, wszyscy mieli już jej dość po kilku godzinach :D