Powstają takie cudeńka, a potem jest narzekanie, że dzisiejsza muzyka, to tylko elektroniczne łupanie młotem o podłogę. Melodyjki z Pegazusa są już milsze dla ucha.
Wszystko zależy od tego czy artysta jest prawdziwym artystą, czy tylko rzemieślnikiem. W przeszłości wielu artystów korzystało z nowinek i czasem te eksperymenty okazywały się genialne. Jeśli beztalencie zabierze się za tworzenie muzyki, choć by nie wiem na jakim sprzęcie ją robił, nic mu z tego nie wyjdzie.
Komentarze (44)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
@maxmaxiu coś ci pomysły kradną :/