Nie grałem w Mario na Wii, ale na DSie grafika jest podobna i na żywo wcale nie jest aż tak cukierkowe lecz miłe dla oka, no i ta seria (przynajmniej Super Mario 64 DS jak i New Super Mario Bros) udowadniają że można zrobić gre z ładną grafiką i świetną grywalnością ;)
Zabawna historia bo grałem we wszystkie gry tam ukazane. I powiem wam, że ekscytacja która towarzyszyła rozwalania gęby na ringu brata kiedy razem graliśmy na atari była stokroć większa, niż dzisiejsze samotne zaliczanie kolejnych leveli.
Często można odnieść wrażenie niestety, że jakaś gra nie ma w sobie nic poza grafiką... Kiedyś w zupełności wystarczała słaba grafa, a twórcy robili wszystko żeby była jak najlepsza grywalność... teraz to różnie bywa :(
Half-Life 2 i epizody dają nam znak, że nie wszyscy developerzy idą tylko w grafę. Tak samo blizzard. Jest sporo gier gdzie oferowane jest coś więcej niż grafika.
Wszyscy tylko marudzą na dzisiejsze gry, ale IMHO to tylko kwestia zwiększenia oczekiwań. Kiedyś wystarczyło mniej. I w grafice, i we wszystkim innym. Chociaż jeśli chodzi o grywalność, Fallout 2 był lepszy od 3. Ale IMHO to raczej kwestia tego, że stworzenie dzisiejszej produkcji jest trudniejsze. Zadanie przerosło twórców nieco, ale może 4 nadrobi braki 3. Bo w sumie engine możnaby zostawić, z niewielkimi tylko przeróbkami, a skoncentrować całość prac na "grywalności".
Dokładnie, do fotorealizmu długa droga, teoretycznie, bo to wszystko może się zmienić na przestrzeni kilkunastu miesięcy dzięki bardzo dobrym pomysłom. Ja nie oczekuję, żeby gry miały fotorealistyczną grafikę, ale bardzo dobrą owszem, chcę, żeby była superomajgat, ale żeby nadal wyglądała jak gra komputerowa. btw. Następny krok po 3D to chyba hełmy i pełna wirtualność :)
Bodajże kiedyś nawet na wykopie był taki wykres - jak ludziom podoba się realizm (chyba nie w grach a ogólnie roboty i te sprawy) i tam było, że czym bardziej podobny do człowiek tym wykres rośnie aż do pewnego momentu kiedy to spada masakrycznie aż do momentu w którym nie da się od człowieka odróżnić.
No i cóż wg mnie ten wykres bardzo pasował. Już w HF niezbyt podobała mi się grafika
Rzeczywiście gry stają się nieco niepokojące. Jeszcze zabijanie ufoka przejdzie, ale strzelanie do Japończyka czy Niemca, gdy ci zachowują się i wyglądają jak prawdziwi może stać się nieprzyjemne. Niby to samo co w filmach (które potrafią być jednak wstrząsające), ale tam jesteś obserwatorem a nie pociągasz za spust. Po drugie gry będą bardziej naturalistyczne, bo reżyser nie wszystko pokazywał, kierował obiektyw tak by opowiedzieć jakąś historię a gracz będzie wszystko obserwował własnymi
Grafika ewoluuje a "grywalność" wręcz odwrotnie. Przy starych grach można było spędzać godziny świetnie się bawiąc, teraz pogram pół godziny i mam kompletnie dosyć patrzenia na monitor, w ogóle mnie nie wciągają, no albo po prostu się starzeję.
Starzejesz się. Odpal kilka hitów z tamtych czasów i pograj w nie po pół godziny (najlepiej nie te z którymi masz jakieś świetne wspomnienia). Potem odpal jakiegoś średniaka na pc i obstawiam że raczej zmienisz zdanie.
Komentarze (61)
najlepsze
No i cóż wg mnie ten wykres bardzo pasował. Już w HF niezbyt podobała mi się grafika