@hesar Przyznałbym ci racje ale nie bierze pod uwagę wszystkich okoliczności. To jest przejście z sygnalizatorem i to rowerzysta ma na nim pierwszeństwo. Przy braku sygnalizacji świetlnej miałbyś rację. Diabeł tkwi w szczegółach.
Czy teraz rozumiesz co miałem na myśli twierdząc, że to dziwna logika?
Komentarze (11)
najlepsze
ale bardziej rowerzysty
to jest ewidentne wtargnięcie w miejscu niedozwolonym
Przyznałbym ci racje ale nie bierze pod uwagę wszystkich okoliczności. To jest przejście z sygnalizatorem i to rowerzysta ma na nim pierwszeństwo. Przy braku sygnalizacji świetlnej miałbyś rację. Diabeł tkwi w szczegółach.
Czy teraz rozumiesz co miałem na myśli twierdząc, że to dziwna logika?