Moją uwagę zwraca ten tekst: "światem rządziłaby banda rozwiązłych morderców". Ostatnio często się zastanawiam, jaki jest rzeczywisty udział religii w tworzeniu tego dobra, o którym religia mówi. Patrzę sobie na historię Europy chociażby. Tyle krzyku, że np. ten nieszczęsny krzyż w przestrzeni publicznej, to symbol wspólnej tradycji kulturowej - taki głodny kawałek raczej. A przecież historia chrześcijańskiej Europy (piszę o tych, bo wśród tych mieszkam) to taka sama historia, jak wszędzie. Jakoś
@MichaelP: Właśnie krucjaty mnie mniej pociągają jako przykład, bo tam nasycenie religią było niezwykłe. Mam na myśli te "zwykłe" wojny. To, że w skali makro, że tak powiem, trudno mi zauważyć, żeby panowanie chrześcijaństwa uczyniło ludzi faktycznie lepszymi w jego zasięgu. Ludzie są, jacy są, tu się pewnie zgadzamy. Dlatego drażni mnie to religijne ględzenie o moralności.
@glaeken: Ekwiwalencja dynamiczna. Ja wiem, że teraz każdy jest ekspertem od tłumaczenia, ale uwierz mi, że to co zacytował @pawmie jest lepszym przekładem z uwagi na naturalność brzmienia, zachowany wydźwięk wyjściowy i spójność semantyczną.
Dobre tłumaczenie to takie, które oddaje kontekst przez kontekst, a nie słowo przez słowo.
@Kazach_z_Almaty: Żeby chociaż ktoś wypowiedział tam jakiś nowy pogląd na sprawę. A to tylko zbiór banałów, które można usłyszeć przy okazji każdej internetowej dyskusji na temat religii. W dodatku popsuty beznadziejnym montażem.
To nie jest tak że głupi wierzy, a mądry nie wierzy. Każdy z nas został wychowany przez ludzi którzy w coś wierzyli, mieli jakiś światopogląd i przekazali go nam. Głupia osoba patrzy na to, co zostało nam przekazane bezkrytycznie, bo tak. Moja babka wierzyła, moja matka wierzyła, to i ja będę wierzył (bez względu na wyznanie czy jego brak). Taka osoba idzie do świątyni, bo jest przyzwyczajona do tego, bo tak robi
@Namarin: Jeśli człowiek kiedyś się zastanawiał nad wiarą i po prostu wyciągnął inne wnioski niż ateista i pozostał wierzący, to wg mnie nie jest głupi. Co innego jeśli wierzy we wszystko co mu się powiedziało, nigdy się nad tym nie zastanawiając. To jest dobre dla dzieci.
@mabb: ależ czytaj ze zrozumieniem, nie pisałem nic o pogardzie czy niewierzących, odnosiłem się do twierdzenia, że wierzący to głupcy, podając za przykład wierzących, którym głupoty zarzucić nie można
@fiLord: Samemu ciężko mi przetłumaczyć ładnie oryginał, ale brzmi on mocniej, niż przetłumaczone "Jeśli ktoś zachowuje się przyzwoicie, bo ma nadzieję na raj(...)". W tłumaczonej wersji nie ma nic o tym, że raj to jedyna rzecz, dla której ktoś miałby zachowywać się poprawnie.
Od roli w Dallas Buyers Club McConaughey sukcesywnie pokazuje jak zajebistym jest aktorem i sypie megatony soli w dupska wszystkich hejterów, którzy mieli go za taniego aktorzynę od głupich komedii romantycznych.
@PlayTheGame: Racja, Mud był wcześniej, ale chyba odwrót (nie tak spektakularny jak w Dallas Buyers Club) to Prawnik z Lincolna, też całkiem przyjemnie się ogląda.
Komentarze (268)
najlepsze
No i na wojnie pojedynczo się nie biegało tylko grupowo, społecznie :) .
Powiedzial:
"Twoje j%!%ne
Dobre tłumaczenie to takie, które oddaje kontekst przez kontekst, a nie słowo przez słowo.
źródło: comment_cLEmjFp80PwQ9f9Hklt5yhY894k4xoIH.jpg
PobierzGeneralnie jeden fragment, który mi bardzo się spodobał, jest przetłumaczony tragicznie: