mialem kiedys takiego psa ktory mial totalnego hyzia na punkcie rzucania mu pilki tenisowej... a wlasnie jak nikt nie chcial mu jej zucac to wbiegal na przydomowa skarpe i z jej samego szczytu spuszczal sobie pilke tylko po to by pobiec za nia i znowu wtachac na gore :D
Komentarze (82)
najlepsze
Potrzeba matką wynalazku...
ciekawe jakby je skrzyzowac, moze by powstal piec co zjezdza na snowboardzie or smth