A wszystko dla naszego wspólnego dobra. Pierwszym krokiem w trosce o zdrowie obywateli Unii było przewartościowanie przyzwyczajeń dietetycznych charakterystycznych dla poszczególnych narodów.
Nie wiem jak traktować ten artykuł... Myślałem, że to będzie jeden z tych ironicznych artykułów, który pokazuje jak UE narzuca nam bezsensowne ograniczenia, ale po przeczytaniu więcej niż 2 pierwszych akapitów widzę, że to wszystko jest napisane serio. Sam już właściwie nie wiem.
Komentarze (2)
najlepsze
Jakoś tak dziwnie "propagandowo" napisane.