Za dużo błędów merytorycznych. Powinien choć raz obejrzeć filmik przed wysłaniem. No chyba, że on przejrzał i nie widzi błędów, ale w takim wypadku nie powinien się brać za pouczanie innych.
Gynvael zawsze na propsie. ciekawy zbieg okolicznosci, bo wlasnie czytam jego art w najnowszym 'Programiscie' nt. ASM.
A sam jezyk jest kapitalny i nikt nie powie mi, ze dobry programista moze kodzic chocby bez podstawowej znajomosci. Pieprzenie sie z alokacja, brak tych wszystkich zmiennych uczy myslenia jak to wszystko ogarnac i napisac, aby banglalo. Dlatego tez na zajeciach te zadania trzaskalem z przyjemnoscia, gdy wielu pytalo 'a po co mi ten asembler
@Nadrill: asembler, asemblerem, a java/c++, javą/c++. Mówić, że jedno albo drugie jest głupie, to zwykła głupota. Każdy służy do czego innego i trzeba tylko wiedzieć, co do czego się używa. Dlatego przykro się słucha tych co śmieją się z asemblera, jak i z tych co śmieją się z wysokopoziomowych języków, 'bo taki to nie łumie programować, bo komputer sam za niego myśli, hue hue".
@dybligliniaczek: Całkowicie się nie zgadzam. Programowanie na poziomie niskim (asm./c) to zupełnie co innego jak "języki wysokie". Z punktu widzenia Java Enterpirce istnienie asma czy jego znajomość jest całkowicie i totalnie zbędna. To tak jakby ktoś ci tłumaczył że aby być dobrym kierowcą samochodowym musisz znać metody crakingu ropy.
Komentarze (126)
najlepsze
Wtedy bym zapytał o 9/40 i wynikiem byłoby 0. Chyba, że bym zapytał o 9.0/40.0, to wtedy wynikiem byłoby 0.225
A sam jezyk jest kapitalny i nikt nie powie mi, ze dobry programista moze kodzic chocby bez podstawowej znajomosci. Pieprzenie sie z alokacja, brak tych wszystkich zmiennych uczy myslenia jak to wszystko ogarnac i napisac, aby banglalo. Dlatego tez na zajeciach te zadania trzaskalem z przyjemnoscia, gdy wielu pytalo 'a po co mi ten asembler
Gynvael nie ma obecnie konta na wykopie, prosił mnie o przysługę :)