Stary mistrz siedział na ławce pod wielkim dębem w towarzystwie swojego przyjaciela,
którego nie widział od wielu lat.
– Zen jest prosty – stwierdził mistrz.
– Doprawdy? – zapytał z niedowierzaniem rozmówca. – Myślę, że wcale taki prosty
nie jest. Czytałem dużo książek na ten temat, ale niewiele z nich zrozumiałem.
– Doprawdy? – uśmiechnął się mistrz.
– Tak. Uważam, że zen jest trudny.
– Mylisz się – odparł mistrz. – Zen jest bardzo, bardzo prosty.
– Tak? Proszę więc, wyjaśnij mi czym tak naprawdę jest zen – prosił mężczyzna.
– To nie jest zen – odparł mistrz.
– A co nim jest? Co w ogóle oznacza?
– To nie jest zen – powtórzył mistrz.
– Wyjaśnisz mi znaczenie choć jednego koanu?
– To nie jest zen.
– Powiedz, proszę, co miał na myśli Joshu mówiąc, że „najwyższa droga nie lubi
dokonywania wyborów”.
– To nie jest zen.
– Możemy w ten sposób rozmawiać cały dzień i niczego się nie dowiem –
zaprotestował mężczyzna.
– Możemy rozmawiać nawet dłużej, żeby być szczerym – rzekł mistrz. – Dlaczego
zatem nie zapytasz mnie wreszcie o zen?
Przyjaciel mistrza milczał przez chwilę, zastanawiając się nad kolejnym pytaniem. O
cokolwiek pytał padała ta sama, bezsensowna odpowiedź.
– To jest bardzo dobre pytanie – powiedział nagle mistrz.
– Jak to – zdziwił się mężczyzna – przecież nic nie powiedziałem.
– Och, wybacz. Myślałem, że właśnie pytałeś o zen.
Komentarze (15)
najlepsze
- Zen jest prosty
- Tak? Mistrzu to powiedz czym jest Zen.
Mistrz
Nie jestem żadnym specjalistą, ani Guru, ale na tyle na ile wszystko rozumiem to Zen to po prostu sposób myślenia / odczuwania rzeczywistości / filozofia w której odrzucamy własnego ego, dostrzegamy siebie jako jedynie obserwatora rzeczywistości (świadomość), a nie jej uczestnika, akceptujemy otaczający nas świat takim jakim jest bez intencji zmieniania go. Właśnie dzięki
Tyle tekstu. Po co? I jeszcze tłumaczysz się czemu zakopujesz? To nie jest zen ;)
Btw, zapomniałeś o Zen w swojej wypowiedzi...
]:P
I would rather sink to the bottom of the sea for endless eons than seek liberation through all the saints of the universe. Shih-t'ou Mistrz Zen
@adamlog: to nie jest zen :P
To nie jest zen ;)
Myślałem, że mówiłeś o zen ;) "Mu" jest chińskim słowem trudno przetłumaczalnym na inny język. Właściwie nieprzetłumaczalnym. Wg mojego rozumienia to słowo ma się tak do "tak" i "nie", jak kubit do bitu. Albo nawet dziwniej.
Jest to podobno poprawne rozwiązanie dla koanu "czy pies ma naturę Buddy". Znając prawidłową odpowiedź uczniowie medytują skąd taka odpowiedź mogła wyjść. I jak już łapią to w końcu, to bardzo im się podoba to słowo. Bo z początku wydaje się bezsensowne, ale jeśli przeprowadzisz całe rozumowanie to nagle okazuje się logiczne. Oczywiście chyba częściej nawet zdarza się, że uczeń w rzeczywistości ma tylko złudzenie zrozumienia. Czasem o tym wie, czasem nie