Mój klient pojechał do Niemiec do pracy. Ma firmę w Polsce, która cieszy się dużą renomą wśród Niemców i 80% prac wykonuje właśnie w tym kraju. Któregoś razu zatrzymała go policja i przetrzepała mu bagażnik. Miał w nim narzędzia niemieckiej marki, więc z góry założyli, że narzędzia są kradzione i kazali mu udowodnić, że jest niewinny. Zabrali mu te narzędzia i kazali dostarczyć zaświadczenie, że należą do niego wraz z dowodem zakupu.
posiadanie noza o ostrzu dluzszym niz 8,5cm bez tzw. "malego pozwolenia" jest zabronione w niemczech pod kara pozbawienia wolnosci do 3 lat i/lub grzywna. w przepisach jest nawet dokladny podpunkt dotyczacy schowka w samochodzie http://www.hohenlohekreis.de/de/hohenlohekreis/aktuelles/download/waffenrechtlang.pdf (po niemiecku, bo to niemieckie przepisy :) )
No i tu masz rację w 100%. Ale problem nie jest, że gość dostał karę - bo sam przyznał, że nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Problemem jest wysokość tej kary. 1600 Euro to dotkliwa kara nawet dla Niemca, więc uważam, że został potraktowany niesprawiedliwie.
Wystarczy powiedzieć, że to nóż rytualny używany do krojenia marchewki na Święto Lasu. W razie czego można ich przed sądem oskarżyć o dyskryminację na tle wyznaniowym i jeszcze zarobić na odszkodowaniu za obrazę uczuć religijnych. Witamy w Unii ;)
za parę lat, jak już będziemy wspólnotą, bekniesz w Polsce za przewożenie przyczepką zetowników, bo nawet nie będziesz wiedział, że w Unii obowiązuje prawo przeforsowane przez Niemców, że posiadanie części, które mogą zostać użyte do produkcji dużej ilości symboli nazistowskich, karane jest pozbawieniem wolności
Pracuje w Nimieckiej firmie z siedzibą główną w Monachium, stolica Bawarii. Niemcy mają swoje przepisy i nawet jak wydają się nam dziwne to będą ich przestrzegać. Jeżeli jest przepis o tym, że nie można mieć noża dłuższego niż 8,5cm jak to ktoś zauważył, to nie można. Kontrole samochodu włącznie z bagażnikiem i schowkiem są w niemczech normalne i nie kontrolują tylko polaków. Ot inny przykład wjeżdżając do francji na nie francuskich numerach
Brednie. Nie widzę tutaj żadnego związku z obywatelstwem zatrzymanego.
Najpierw prokurator zapytał się go ile posiada przy sobie gotówki. Dopiero wtedy prokurator ustalił wysokość depozytu - najwyższy bo po prostu zatrzymanego było na to stać.
Założę się, że gdyby był to Austriak (?) posiadający taką gotówkę kara byłaby podobna.
A jakby nie miał przy sobie żadnej to by dostał niską? A jakby przewoziłwłaśnie pieniądze które chiał ulokować i zbierał latami? To co też ma dostać wyższą karę? Chore jak wiele wymysłów w ich i naszym prawie.
Ja bym raczej powatpiewal w prawdziwosc opisanego zdarzenia. Moze to nie bylo 1260Euro tylko 126, albo moze to nie byl noz tylko pistolet. Co wiecej. Nie wiem co to jest ta "brunatna policja". Jesli to byla policja to nie miala prawa przeszukac samochodu, jesli to byli celnicy to nie mieli prawa (tutaj nie jestem pewnien) ich aresztowac.
Ale ...
Na calym swiecie nie brakuje idiotow i chamow. Sa w niemieckiej,i polskiej, angielskiej
Komentarze (47)
najlepsze
"Wy"? Rozumiem, że jesteś rodowitym Anglikiem od trzech miesięcy albo coś w tym stylu?
zabronione jest to takze w innych krajach, np anglii http://www.visitbritain.pl/about-britain/practical-information/customs-and-immigration/prohibited-restricted-goods.aspx
zakop
ps. http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35768,6301778,Holender_skazany_za_zaatakowanie_nozem_Polakow.html
5 lat za podziurawienie nożem trzech ludzi. Kto zgadnie jaka była okoliczność łagodząca?
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
Ogarnij się.
Bez zbędnych niemieckich dewiacji
Najpierw prokurator zapytał się go ile posiada przy sobie gotówki. Dopiero wtedy prokurator ustalił wysokość depozytu - najwyższy bo po prostu zatrzymanego było na to stać.
Założę się, że gdyby był to Austriak (?) posiadający taką gotówkę kara byłaby podobna.
Ale ...
Na calym swiecie nie brakuje idiotow i chamow. Sa w niemieckiej,i polskiej, angielskiej