Przecież widać, że tam po prostu jest szklanka, albo wyślizgany śnieg. Musieliby chyba kolce zarzucić, żeby się nie ślizgać. Zimówki czy nie w takich warunkach niewielka różnica.
Większość kierowców po prostu naciska na hamulec do oporu przez co blokuje koła i w konsekwencji traci kontrole nad pojazdem. Brak im umiejętności jazdy po śliskiej nawierzchni.
Przynajmniej nie solą. W Warszawie to nawet małe osiedlowe uliczki są codziennie solone... (ale śniegu nie ma gdzie zgarnąć więc jest przymarzająca i śliska chlapa)
Komentarze (25)
najlepsze
http://bunkstrutts.files.wordpress.com/2010/10/10a.jpg