A może to nie jest głupota inżynierów (skoro reszta elektroniki jest ukryta) a zamierzone działanie by przyjechać do BMW z usterką? Zawsze to jakiś pretekst. Później doliczą jeszcze parę rzeczy bo to przecież BMW więc właściciela stać i machnie ręką.
@LubieSzpinak: Oczywiście, że to nie jest przypadek :) Tylko naiwny może tak myśleć.
Firmy celowo tworzą rozwiązania, które powodują przedwczesne niszczenie samochodów lub uszkadzanie części. Można zrobić dobrze ale po co? Na produkcji samochodów nie zarabia się tak dobrze, jak na ich serwisowaniu. Niech idioci płacą.
@pietro137: To nie są niedopracowane rzeczy, bo coś takiego można zrobić bez najmniejszego problemu. Wystarczy chcieć.
Nawet na politechnice uczy się, że towar należy projektować tak, aby zepsuł się wtedy, kiedy projektant tego zechce.
Nie ma jakichś dowodów. Albo widzisz co masz w samochodzie i sam wyciągasz wnioski albo nie. Żaden z producentów nie przyzna się do tego, że produkuje samochód, który ma szybko się
Dzisiaj to norma. Pracuje w branży motoryzacyjnej i spotykam się z tym na codzień. Każdy większy masowy producent tak robi, bez znaczenia czy samochód ma znaczek japoński, niemiecki czy włoski. Dziś zarabia się na serwisie nie na sprzedaży. W przypadku wielu marek łączenie drogich wytrzynałych elementów z tanimi, szybko zużywającymi to w zasadzie podstawa a są jeszcze bardziej hardcorowe rozwiązania jak jednorazowe spinki do zderzaków czy innych plastików, żeby ktoś sobie przypadkiem
Oni nie są idiotami to jest jak najbardziej celowe działanie, tak samo jak niepotrzebna integracja jakiś części tak że zamiast wymienić jakiś mały element za kilka zł musisz wymienić całość za kilka stów. Ta elektronika na dnie bagażnika jest tam z tego samego powodu co jakieś drogie części elektroniczne umieszczane przy zderzaku lub w okolicy nadkola - duże ryzyko uszkodzenia i zgarnięcia kasy w serwisie. Wystarczy małe puknięcie na parkingu i mimo
Mam dla fanów BMW jeszcze lepsze wieści. Seria F począwszy od 30 (niektóre modele jeszcze nawet nie przedstawione publicznie) bazuje na blachach z Korei, tak k$@@a, BMW jest jak KIA, a każdy idiota, który je kupi, będzie przekonany, że to niemieckie auto i że niemieckie auta i tak są najlepsze.
Kurna i DOBRZE! Byłby z przodu - źle bo jak dzwon to zgon. Byłby z boku, to samo. Komponent leży otoczony super-wytrzymałą strukturą felgi w dodatku w oponie. No trudno sobie wyobrazić lepsze miejsce (o ile ktoś nie urządził sobie w bagażniku akwarium).
Niedawno widziałem chyba jakiegoś francuza na lawecie, z LEKKO rozwalonym lewym przednim skrajem zderzaka (znaczy tego plastiku co imituje zderzak). Powłoka była rozdarta a przez dziurę widać zgrozę -
@Bartholomew: Francuza? Popatrz na niemieckie samochody, w których pompa wspomagania (elektryczna) umieszczona jest za błotnikiem, owinięta w gąbkę. Gąbka nasiąka wodą, pompa rdzewieje, dostaje się woda, elektronikę szlag trafia. I tak niezniszczalny komponent staje się zawodnym elementem eksploatacyjnym.
@Dolan: Poszperałem nieco i znalazłem, że jest to tzw. Micro Power Module czyli skrzyneczka kontrolująca dystrybucję prądu do elektroniki w samochodzie. Wychodzi więc na to, że tak, to tylko poryty pomysł projektanta, na forach BMW ludzie to przekładają gdzie indziej.
Akumulator w bagażniku to wg mnie też średni pomysł...
@mrmydlo Najgorzej że jak się rozładuje akumulator to nie można się dostac do bagażnika bo jest otwierany na guzik elektyczny(przynajmniej w tych nowszych). Jedynym rozwiązaniem jest podłaczenie prostownika do "+" na silniku i masy. Jak ktoś nie ma pod ręką prostownika do klops :)
Komentarze (61)
najlepsze
Firmy celowo tworzą rozwiązania, które powodują przedwczesne niszczenie samochodów lub uszkadzanie części. Można zrobić dobrze ale po co? Na produkcji samochodów nie zarabia się tak dobrze, jak na ich serwisowaniu. Niech idioci płacą.
Nawet na politechnice uczy się, że towar należy projektować tak, aby zepsuł się wtedy, kiedy projektant tego zechce.
Nie ma jakichś dowodów. Albo widzisz co masz w samochodzie i sam wyciągasz wnioski albo nie. Żaden z producentów nie przyzna się do tego, że produkuje samochód, który ma szybko się
A MŚ Korea-Japonia 2002 to co!?
No tak, bo ludzie poniżej 18 roku życia nigdy nie słyszeli wulgaryzmów a tym bardziej ich nie używają.
Niedawno widziałem chyba jakiegoś francuza na lawecie, z LEKKO rozwalonym lewym przednim skrajem zderzaka (znaczy tego plastiku co imituje zderzak). Powłoka była rozdarta a przez dziurę widać zgrozę -
Akumulator w bagażniku to wg mnie też średni pomysł...
Ford Fiesta MK 6 - Zaraz przed akumulatoerm(czyli jak czołówka to komputer zostaje zgniecony pomiędzy przodem auta a akumulatorem)
BMW X6 - w nadkolu przednim od strony kierowcy(tak że jak walniesz w np barierki oddzielające drogi to masz po sterowniku).
AUDI A3 - w podszybiu (tak żeby łatwo woda mogła zalać)