Buddyzm to chyba jedyna religia gdzie nie musisz dopasowywać tego co widzisz i rozumiesz do tego co zdaniem autorytetu powinieneś widzieć i jak to powinieneś rozumieć. Takie wykłady jak ten są pod hasłem "podzielę się z wami moimi przemyśleniami i spostrzeżeniami" a nie "objawię wam całą prawdę"
Z kolejnego wykładu: Zadali mi oni odwieczne pytanie: „Czy buddyzm jest stylem życia, czy religią?” Powinniście znać odpowiedź na to pytanie: „Buddyzm jest religią przez wzgląd na podatki.”
Na pewnym poziomie wszystko ma ze sobą wiele wspólnego, nawet piernik z wiatrakiem. Ja tam nie traktuję buddyzmu jak religii. To raczej sposób bycia. Dla mnie taki Antony De Mello był buddystą, chociaż się nie przyznawał, i chociaż był jezuitą :)
Wydaje mi się, że ludzie czasem przywiązują zbyt wielką wagę do nazw, definicji. Zbyt małą do rzeczy mniej werbalnych, a ważniejszych. Słowa to tylko narzędzie, które często pomaga, ale
Proponuję wyszukać różnice pomiędzy chrześcijaństwem, a buddyzmem na podstawie tego wykładu. Ja dopiero zacząłem oglądać. Pierwsze co mi przyszło do głowy:
1. Spotyka cię nieszczęście (toaleta, samochód)
a) Buddyzm - wyluzuj, takie jest życie
b) Chrześcijaństwo - Boże, przyjmuję to co się stało i zastanawiam się co chciałeś mi przez to powiedzieć?
@gremlin085: Trochę bezsensu. To tak jakby wyszukiwać różnicę między jazdą samochodem, a skokami narciarskimi.
Poza tym oceniając cały buddyzm na podstawie jednego filmiku możesz się mocno przejechać. Jedynie materiałami "źródłowymi", czyli bez jakiś dodatkowych książek nauczycieli i indywidualnych interpretacji, możnaby wypełnić sporą bibilotekę.
@zefciu: Racja. Warto to przeformułować: Boże, przyjmuję to co się stało. Wiem, że jest to część większego planu Ciebie wobec mnie. Cokolwiek mnie spotka, ufam Tobie. Lepiej?
Pal 6 kim jest i co robi. Najważniejsze, że to co gada ma sens. Wystarczy to po prostu (teoretycznie) zastosować. Pytanie jak to zrobić w tym wielkim kołowrotku jakim jest aktualnie świat. Kredyt napędza kredty, każdy zapier** jak głupi, szczury się ścigają... i jak tu ogarnąć coś w ten sposób, żeby mieć czas na to wszystko bez dłuższego/krótszego kiedy non toper zasuwasz j(jak i inni) ak w kamieniołomie... dobre bo zmusza do
Dobry mnich. Na szczęście miałem dziś problem egzystencjalny i z przyjemnością wysłuchałem całości. Warto czasem zetknąć się z pozytywnym punktem patrzenia na świat.
@Goryptic: Nie chodzi o to byś bezkrytycznie i bez walki podchodzil do każdego gówna, które Cię spotyka. Po prostu jeżeli spotyka Cię jakaś sytuacja, to najlepszym rozwiązaniem jest zaakceptować fakt, że ta sytuacja miała miejsce i pomyśleć jak w najlepszy sposób teraz się zachować. Oczywiście, że możesz płakać i się wkurzać, że straciłeś pracę, ale możesz zaakceptować to, że ją straciłeś i zamiast o niej myśleć poszukać sobie nowej.
Większość ludzi nie potrafi wyrobić nowych nawyków korzystając z takich prawd, i owszem, dla nich są to "puste frazesy". Słowa to tylko słowa, mają za zadanie opisywać rzeczywistość, dlatego powinnyśmy nie skupiać się na słowach, a na działaniu.
Bardzo pozytywny człowiek, po oglądaniu wideo człowiek czuje się lepiej... Wczoraj gdy natrafiłem na to znalezisko miałem cichą nadzieję że wejdzie na główną, bo zapomniałem hasła do konta a byłem na innym komputerze i nie mogłem wykopać :(
Kiedyś mnie kusiło, żeby któryś z jego wykładów wrzucić, ale dałem sobie spokój. Ajahn Brahm to wspaniały, cudowny człowiek. Mam nadzieję, że kiedyś będę miał zaszczyt poznać go osobiście.
Jeżeli komuś się spodoba to zapraszam na oficjalny kanał YT Buddhist Society of Western Australia gdzie co tydzień pojawia się nowy wykład Ajahna Brahma.
Pisałem to pół żartem, Tolle prezentuje tzw pop-buddyzm, czyli wersje rozwoju duchowego przystosowana dla odbiorcy zachodniego. Nie zrozum mnie źle, ma mój szacunek za to, że dociera do człowieka zachodniego, niestety przy tej okazji robi na tym dobry interes, To w sumie jest ok, bo wielu ludziom może on otworzyć oczy na pewne sprawy, o których by się nigdy nie dowiedzieli. Warto się zapoznać z jego myślą i praktyką,
@Ryu: Ajahn Brahm, Eckhart Tolle, Mooji, Laurence Freeman jest cała masa ciekawych ludzi. Dobrze, że jest internet przynajmniej można ich zobaczyć i posłuchać :) Jest jeszcze kilka jego przetłumaczonych wykładów
Jestem już na trzydziestej minucie filmu. Gość jest genialny! Dużo mądrości życiowych, niby oczywistych ale przedstawia je w tak subtelny sposób, że trudno z Nim się nie zgodzić. Gdy powiedział o "chrześcijańskich szpiegach oplułem monitor ze śmiechu ;P
Jestem ateistą i polecam wysłuchać przemyśleń tego mnicha gdyż sprawią, że Wasze życie będzie po prostu lepsze! :)
Komentarze (161)
najlepsze
@marcin-: może to dlatego, że w sumie buddyzm nie jest religią? : )
Z kolejnego wykładu: Zadali mi oni odwieczne pytanie: „Czy buddyzm jest stylem życia, czy religią?” Powinniście znać odpowiedź na to pytanie: „Buddyzm jest religią przez wzgląd na podatki.”
Na pewnym poziomie wszystko ma ze sobą wiele wspólnego, nawet piernik z wiatrakiem. Ja tam nie traktuję buddyzmu jak religii. To raczej sposób bycia. Dla mnie taki Antony De Mello był buddystą, chociaż się nie przyznawał, i chociaż był jezuitą :)
Wydaje mi się, że ludzie czasem przywiązują zbyt wielką wagę do nazw, definicji. Zbyt małą do rzeczy mniej werbalnych, a ważniejszych. Słowa to tylko narzędzie, które często pomaga, ale
1. Spotyka cię nieszczęście (toaleta, samochód)
a) Buddyzm - wyluzuj, takie jest życie
b) Chrześcijaństwo - Boże, przyjmuję to co się stało i zastanawiam się co chciałeś mi przez to powiedzieć?
Poza tym oceniając cały buddyzm na podstawie jednego filmiku możesz się mocno przejechać. Jedynie materiałami "źródłowymi", czyli bez jakiś dodatkowych książek nauczycieli i indywidualnych interpretacji, możnaby wypełnić sporą bibilotekę.
Taka uspokajająca odskocznia od otaczającego absurdu.
Kiedyś mnie kusiło, żeby któryś z jego wykładów wrzucić, ale dałem sobie spokój. Ajahn Brahm to wspaniały, cudowny człowiek. Mam nadzieję, że kiedyś będę miał zaszczyt poznać go osobiście.
Jeżeli komuś się spodoba to zapraszam na oficjalny kanał YT Buddhist Society of Western Australia gdzie co tydzień pojawia się nowy wykład Ajahna Brahma.
Pisałem to pół żartem, Tolle prezentuje tzw pop-buddyzm, czyli wersje rozwoju duchowego przystosowana dla odbiorcy zachodniego. Nie zrozum mnie źle, ma mój szacunek za to, że dociera do człowieka zachodniego, niestety przy tej okazji robi na tym dobry interes, To w sumie jest ok, bo wielu ludziom może on otworzyć oczy na pewne sprawy, o których by się nigdy nie dowiedzieli. Warto się zapoznać z jego myślą i praktyką,
Jestem ateistą i polecam wysłuchać przemyśleń tego mnicha gdyż sprawią, że Wasze życie będzie po prostu lepsze! :)