Wpis z mikrobloga

@Benzen: poye..ane że w przypadku tak napiętej sytuacji, gość jak co sobotę spotyka się w gmachu z różnymi ludźmi z aparatu bezpieczeństwa żeby omówić kilka spraw - zamiast robić to gdzieś pod ziemią w bunkrze, tyle czasu i przygotowań. Przecież wiadomo że USA ma wywiad, CIA - i wiedzieli gdzie chodzi, co robi, i czy pierdzi po grochówce. Wojska USA zbierały się w rejonie od kilku tygodni, atak był kwestią
  • Odpowiedz
@kjubikul: to proste jak konstrukcja cepa, tylko wymaga odrobiny wyjścia poza bańkę 'wszyscy się kochajmy'. Ten obrazek to taka wizualna lekcja o paradoksie tolerancji:

Mamy tu 'postępowego' marzyciela, który z otwartymi ramionami i uśmiechem mówi: 'Witaj w moim kraju!'. Jest święcie przekonany, że miłością i tęczową koszulką zedrze tysiąclecia różnic kulturowych i religijnych.

Mamy gościa, który mu dziękuje za naiwność, bo wie, że ten pierwszy właśnie sam kręci na siebie
  • Odpowiedz