Wpis z mikrobloga

✨️ Jak radzić sobie z nadmiarem pracy i relacjami w związku?
Chyba zachowuje się nieświadomie jak burak ale już nie wiem co mam robić. Mam dość mocno obciążającą psychicznie prace. Jestem typowym korposzczurem. Terminy, spotkania z klientem, pretensje z każdej strony. Po 17 staram się zamknąć laptopa i mam te 5-7h na względny odpoczynek umysłowy. Nie odbieram służbowych telefonów, nie zaglądam do terminarza, nie rozmawiam o pracy. Jest to czas, gdzie mogę psychicznie odpocząć od korpo życia.
Różowa jednak jak wraca z korpo to potrafi godzinę gadać o tym jak zła jest sytuacja w jej firmie - że się stresuje tym albo tamtym. No i to jeszcze rozumiem. bo każdy chce się czasem wygadać. Problem jest, że jest to codziennie od 5 lat.
Potem jednak są historie z korpo. Tamta drugiej kubek zabrała. Trzecia poszła na l4 i czwarta jest zła że musi za nią robić. Piąty obraził się na szóstego bo coś obiecał a nie zrobił. No nie będę kłamać - czasem fajne i śmieszne są te historie, ale w większości są życiem codziennym i sam to przerabiam.
Różowa opowiada sobie te historie ze swoją siostrą i 3 przyjaciółkami. Każda opowiada jak im minął dzień i sobie na ten temat dyskutują. Jak różowa opowiada o tym mi to po pierwszych 20 minutach mój mózg się wyłącza. No i dzisiaj była zła bo już jej powiedziałem że ja mogę słuchać tych historii, ale potem jestem zmęczony psychicznie jak i ona. Jak ma problemy w pracy to mogę jej doradzić i pomóc, ale ja chce po pracy odpocząć i nie chce słuchać plotek. Możemy porozmawiać na tematy inne niż praca (no chyba, że dzieje się jakaś krzywda i trzeba przedyskutować jakieś zwolnienie).
Oczywiście foch, ona nic nie będzie mówić i tak już nie mówi 2h.
To oczywiście moja perspektywa. Może z jej punktu widzenia nie poświęcam jej uwagi. Też krąży stereotyp, że jako facet mam chociaż udawać, że słucham. Związek jest idealny ale ta godzina każdego dnia żali z korpo powoli ze mnie duszę wysysa.
#logikarozowychpaskow

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: RamtamtamSi

🫶 Twoje wsparcie = dalszy rozwój projektu. Wspomóż projekt

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Musisz się nauczyć słuchać tak żeby nic nie słyszeć. Daj się jej wygadać, udawaj, że słuchasz i tyle. Tak to niestety działa w związkach. Ja też "słucham" swojej baby i jej histori, pewnie ona też mnie"słucha".
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: @GorinNoSho82
Słuchasz 20 minut a potem łapiesz za doope ściągasz majtki i ruchasz,
Nic nie mówisz,
Na początku będzie pewnie drżeć jape że co Ty robisz, ja jeszcze nie skończyłam klepać jadaczką,

Ale za którymś razem jej mózg wychwyci co jest co i będzie już się szybciej streszczała z plotami bo zaraz ruchanie będzie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
uważny-eksperymentator-62: Powiem tak: różowe lubią takie ględzenie. Wprowadź zasadę, że nie przenosimy pracy do domu. Wyjątkowe sytuacje ok, ale generalnie wyjście z pracy, to też ma być wyjście z pracy w głowach. Jak będziecie mieć dzieci (zakładając że ich nie macie), to ostatnie co chcecie, to przenoszenie korpo-nerwicy na nie, więc już teraz się uczcie izolowanie tego typu emocji. Dom to ma być spokój, cisza i odpoczynek. Nie jest to łatwe,
  • Odpowiedz