Aktywne Wpisy

Czy tylko ja mam wrażenie, że w 2026 roku bycie konsumentem w Polsce to sport ekstremalny dla ludzi o stalowych nerwach?
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
Idziesz do sklepu po masło - kiedyś 250g, potem 200g, teraz coraz częściej straszy 170g w tej samej cenie. Kupujesz chipsy - w środku więcej azotu niż ziemniaków. Zamawiasz burgera w knajpie, płacisz 50 zł, a dostajesz coś, co rozmiarem przypomina zestaw dla dzieci. Do tego dochodzą „noworoczne aktualizacje” cen prądu
W czym najbardziej odczuwasz „strzyżenie” klienta na początku 2026 roku?
- Spożywka - mniejsza gramatura, wyższa cena 27.5% (263)
- Spożywka - gorszy skład (tanie zamienniki) 5.2% (50)
- Media i opłaty (nowe taryfy za prąd, gaz, śmieci) 17.5% (167)
- Gastronomia (mikro porcje w makro cenach) 21.4% (204)
- Subskrypcje i apki (podwyżki za netflixa, itp) 3.7% (35)
- Usługi i fachowcy (fryzjer, mechanik, remonty) 12.3% (117)
- Nieruchomości (czynsze i mityczne „opłaty") 7.2% (69)
- Elektronika (gorsza jakość, psucie po gwarancji) 2.1% (20)
- Paliwo i transport (bilety, benzyna, parkingi) 1.9% (18)
- Inne - wyjaśnię w komentarzu 1.3% (12)

kluha666 +66
źródło: 1000011923
Pobierz



Komentarz usunięty przez autora
Obecnie 4 dniowy tydzień pracy brzmi jak ponury żart. Mówimy o tym samym kraju w którym był ogromny krzyk o wolną wigilię. Gdzie setki tysięcy pracowników robi darmowe nadgodziny (których zgodnie z KP nie możesz odmówić) albo w ogóle mają problemy z otrzymaniem wypłaty. Gdzie budżet i kompetencje PIP to żart. I przede wszystkim gdzie od nastania uśmiechniętych wypycha się ludzi na B2B.
@jobzpaticzku2: oj trochę wcześniej ludzi zaczęto wypychać na b2b, ogólnie branża IT pierwsza dała doopy i została wypchana na b2b, jakby mieli rozum tak jak górnicy to by pozakładali związki zawodowe i pracowaliby na cywilizowanych Umowach o Pracę, no ale niestety, kodoklepaki zobaczyły 15k na rękę i zgodziły się na wszystko a dzisiaj płaczą że w IT nastał
Niech władza zrobi najpierw test z 4-dniowym tygodniem pracy w tzw. sektorze uspołecznionym. Niech lekarze, pielęgniarki i nauczyciele pracują 4 dni zamiast 5 i potem sprawdzimy co się stało z ich wydajnością. Czy pozostała bez zmian czy się załamała.