Jak by nie chwalić stanowisk konsultanckich, to czasem szkoda, że się nie może więcej. I że jak np widzisz, że firma, w która chcą inwestować to scam i mówisz to swojemu przełożonemu to on ma to w dupie i jeszcze cię opieprzy. Realna sytuacja.
W teorii masz doradzać, ale realnie tylko jeśli twoje porady są zgodne z tym, co mówią jakieś dziadki w USA.
I te dziadki wejdą w ten szit, scamowy startup, stracą i powiedzą: skąd mogliśmy wiedzieć? No może nie każdy zna się na wszystkim i warto czasem posłuchać kogoś mądrzejszego?
Wydaje mi się wgl. że rola konsultanta straciła na znaczeniu w ciągu ostatnich 2-3 lat. Kiedyś będąc konsultantem byłeś ekspertem, który doradza. Dziś, jesteś pracownikiem, tylko takim, który ma mniej dostępów. Lipa. Trzeba będzie kiedyś iść na swoje.
@JamesJoyce ale sami "konsultanci" sami na to zapracowali, gdzie okazalo sie czasem ze sami wprowadzali wblad bo zrobili zle rozeznanie albo na o-------l.
@JamesJoyce: Chciwość, każdy sobie wyobraża unicorna, który mu przyniesie góry złota, nie powiedziałbym, że rola konsultanta straciła, ale znacznie zyskała rola marketingowca CEO :)
Wydaje mi się wgl. że rola konsultanta straciła na znaczeniu w ciągu ostatnich 2-3 lat. Kiedyś będąc konsultantem byłeś ekspertem, który doradza. Dziś, jesteś pracownikiem, tylko takim, który ma mniej dostępów. Lipa. Trzeba będzie kiedyś iść na swoje.
też to odczuwam, na bycie ekspertem/konsultantem nie ma już miejsca a każdego chcą sprowadzić do roli j-----a w sprintach i nie zadawania żadnych pytań...
@villager O to! Dziś podczas rozmowy z biznesem pokazałem że firma z którą chcą podpisać umowę jest conajmniej podejrzana. Za poleceniem menago z software housu przekazałem moje wątpliwości pm od projektu. I co? I dostałem zjebe. Na rozmowach z tą firmą nie było nikogo technicznego tylko sami krawaciarze.
Bo w mojej branży już tak się dzieje: krawaciarze od exceli robią kurs online i są ekspertami od ai, których ta firma zrobiła
ale sami "konsultanci" sami na to zapracowali, gdzie okazalo sie czasem ze sami wprowadzali wblad bo zrobili zle rozeznanie albo na o-------l
@Milo900: Nawet nie w błąd, ale firmy konsultingowe często proponują strategie, które krótkoterminowo przynoszą zyski, ale długoterminowo są szkodliwe dla firmy. Np. w---------y połowę inżynierów, a środki przekierujmy w marketing, żeby podbić sprzedaż. Cyferki przez pierwsze lata wzrosną, a potem firma obudzi się z przestarzałym i drogim w
@Kresse wiesz, firmie konsultingowej bardziej opłaca się, gdy projekt trwa pierdyliat lat. Wtedy można przy okazji stworzyć problemy, potrzebujące większej ilości konsultantów.
@JamesJoyce: IMO konsultanci są również częściowym zrzuceniem odpowiedzialności decyzyjnej z barków managerów, często zafiksowanych w jakiejś wąskiej branży.
Ale co za konsultant z łebka na stażu w Big4 albo innym kołchozie, który jest jedynie koniem trojańskim skrywającym w swoim wnętrzu assignmenty wprost z bootcampu...
@JamesJoyce: Zaginęło mi powiadomienie, wybacz, w skrócie wydaje mi się ze bardziej są traktowani jak wyrocznię i są coraz bardziej bezczelni, jak pewien CEO radzący się zająć rolnictwem zamiast programowaniem XD
Jak by nie chwalić stanowisk konsultanckich, to czasem szkoda, że się nie może więcej. I że jak np widzisz, że firma, w która chcą inwestować to scam i mówisz to swojemu przełożonemu to on ma to w dupie i jeszcze cię opieprzy. Realna sytuacja.
W teorii masz doradzać, ale realnie tylko jeśli twoje porady są zgodne z tym, co mówią jakieś dziadki w USA.
I te dziadki wejdą w ten szit, scamowy startup, stracą i powiedzą: skąd mogliśmy wiedzieć? No może nie każdy zna się na wszystkim i warto czasem posłuchać kogoś mądrzejszego?
Wydaje mi się wgl. że rola konsultanta straciła na znaczeniu w ciągu ostatnich 2-3 lat. Kiedyś będąc konsultantem byłeś ekspertem, który doradza. Dziś, jesteś pracownikiem, tylko takim, który ma mniej dostępów. Lipa. Trzeba będzie kiedyś iść na swoje.
Chciwość, każdy sobie wyobraża unicorna, który mu przyniesie góry złota, nie powiedziałbym, że rola konsultanta straciła, ale znacznie zyskała rola marketingowca CEO :)
też to odczuwam, na bycie ekspertem/konsultantem nie ma już miejsca a każdego chcą sprowadzić do roli j-----a w sprintach i nie zadawania żadnych pytań...
Bo w mojej branży już tak się dzieje: krawaciarze od exceli robią kurs online i są ekspertami od ai, których ta firma zrobiła
@Milo900: Nawet nie w błąd, ale firmy konsultingowe często proponują strategie, które krótkoterminowo przynoszą zyski, ale długoterminowo są szkodliwe dla firmy. Np. w---------y połowę inżynierów, a środki przekierujmy w marketing, żeby podbić sprzedaż. Cyferki przez pierwsze lata wzrosną, a potem firma obudzi się z przestarzałym i drogim w
Ale co za konsultant z łebka na stażu w Big4 albo innym kołchozie, który jest jedynie koniem trojańskim skrywającym w swoim wnętrzu assignmenty wprost z bootcampu...
Zaginęło mi powiadomienie, wybacz, w skrócie wydaje mi się ze bardziej są traktowani jak wyrocznię i są coraz bardziej bezczelni, jak pewien CEO radzący się zająć rolnictwem zamiast programowaniem XD