K.....l
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
0
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
m.....n
m.....n
@KapitanONeil: yy, a co to, komuna? Niech sobie każdy sklep zaopatruje się w to co chce
7
K.....l
@odysjestem: przecież napisałem "głównie", wiadomo ze części nie da się u nas uprawiać. Ale nie ma uzasadnienia sprowadzania ziemniaków z Hiszpanii, zwłaszcza że produkcja krajowa ziemniaka na obywatela to pół kilo na dzień.
2
K.....l
@odysjestem: to może czas przestać uspołeczniac koszty, wtedy zobaczymy
1
odysjestem
@macan: Nowy w postach tego profilu?

@KapitanONeil O tak, wybieram lokalne pomarańcza i banany zamiast tych importowanych
0
odysjestem
@KapitanONeil: Co to znaczy "nie ma uzasadnienia"? Zakładamy, że biznes kieruje się rachunkiem zysków i strat, w celu maksymalizacji tego pierwszego i minimalizacji tego drugiego. Widocznie ziemniaki z Hiszpanii są bardziej opłacalne niż te krajowe
0
K.....l
@odysjestem: wyjaśniłem wyżej. Mamy aż nadto krajowych ziemniaków, z Hiszpanii nie ma możliwości efektywnego transportu koleją przez napięcia zasilanie i systemy kierowania które są różne w każdym kraju, więc trzeba ciężarówkami które więcej emitują i powodują korki. Więc bilans zysków społecznych jest na korzyść krajowych.
0
odysjestem
@KapitanONeil: Handlarze ziemniakami, nie kierują się bilansem "zysków społecznych", tylko bilansem konta. Jeśli mimo nadmiaru, o którym mówisz, ziemniaki z Hiszpanii są lepszą opcją, to albo są lepszej jakości, albo krajowe są nieatrakcyjne cenowo
0
odysjestem
@KapitanONeil: To może czas uspołeczniać zyski? Masz pomysł, jest nisza, kupuj ziemniaki lokalnie na wsi i sprzedawaj w mieście
0
Rustyyyy
@KapitanONeil: Czy to temat tego jak działają sklepy wielkopowierzchniowe?
0
m.....n
m.....n
@odysjestem: nowy xd ale Avatar z che ...rwonym mordercą mi dużo powiedział
0
K.....l
@odysjestem: już wykonuje pracę użyteczna społecznie, też z zakresu żywności

@Rustyyyy tak
0
odysjestem
@KapitanONeil: No i super. Ty robisz swoje, importerzy ziemniaków niech robią swoje
0
Rustyyyy
@KapitanONeil: bez związków zawodowych nie można niczego zrobicz. Temat można uznać za zamknięty. Aha i topowe markety mają więcej w tej kwestii do gadania niż polski rząd.
0
Janusz_Jubicz
Janusz_Jubicz
@KapitanONeil: W zdecydowanej większości są. Transport, zwłaszcza przy prostej, nieprzetworzonej żywności, jest dość drogi względem kosztu całego produktu. Dlatego to się w pierwszej kolejności minimalizuje.

Istotny import (czy choćby sprowadzanie z daleka) najczęściej wynika ze słabej jakości krajowych upraw, niedostatecznego wolumenu (albo globalnie, albo w jakimś konkretnym czasie) i jednocześnie możliwości uzgodnienia gwarantowanych wolumenów dostaw po określonych cenach. Gdyby hurtownicy (a w praktyce bezpośrednia dostawa od producenta do detalu jest
0