Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#nieruchomosci #wyznanie #poradyzyciowe

Z niedowierzaniem oglądam sytuację na rynku nieruchomości jako 'szczęśliwe bananowe dziecko' które jest spadkowiczem. Mam mieszkanie o rynkowej wartości blisko 600 000zł w mieście wojewódzkim, pomieszkuję w nim i wynajmuje 3 pokoje - co daje mi stały przychód na poziomie 2500zł. Nie wyobrażam sobie bym kiedykolwiek się dorobił takiej włości jakbym miał odkładać po kilka tysięcy miesięcznie to bym się 'zesrał'.

Aktualnie obmyślam kwestię sprzedaży tej nieruchomości i inwestycję blisko 200k w jakiś mały biznes.

Niektórzy urodzili się w czepku, a niektórzy liczą zdolność kredytową i oglądają się na WIBOR.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@mirko_anonim: spadkowicz to osoba bez własnego mieszkania, która liczy na skokową obniżkę cen nieruchomości wywołaną np. przez pęknięcie bańki spekukacyjnej. Spadkowicz =/ spadkobierca
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Dostałem mieszkanie o wartości 400k, przed covidem, ofertowe teraz to 1150k. W międzyczasie sam dokupiłem jeszcze za swoje zarobione pieniądze 3 mieszkania. Wystarczyło wykorzystać dobry start gdzie nie musiałem bulić 3k za mieszkanie, być ambitnym i mądrze pracować. Tak wpadły kolejne mieszkania, a z perspektywy czasu w sumie szkoda mi rodziców, że musieli tak ciężko odkładać na mieszkanie dla mnie. Ja sobie radzę zdecydowanie lepiej i to mieszkanie
  • Odpowiedz