Wpis z mikrobloga

#wojna
Na miejscu ukrainy serio dogadałbym się z polską i ściągał dezerterów bo dosłownie w polsce ukraińców w wieku poborowym można spotkać na każdym kroku wiadomo że by to obciążyło polską policję i wojsko ale lepiej dla nas jakby wysyłali ukraińców niż polaków bo i tak kogoś muszą wysłać.

Problem z obecną sytuacją jest taki, że rosja się cały czas wzmacnia więc o ile rok temu moim zdaniem można było negocjować traktat pokojowy tak teraz rosja się nie zgodzi. Nie zgodzi bo wiedzą że jeszcze rok max 2 lata i sobie wezmą cały kraj.
  • 44
  • Odpowiedz
@Luqart: Ukraińcy zamknęli granicę dopiero po 2 lub 3 dniach, dokładnie nie pamiętam.
Część rodzin brała fikcyjne rozwody, żony jechały do Polski, a mężowie zgłaszali się jako jedyni opiekunowie.

Ogólnie to trudna sprawa, bo sporo Ukraińców przyjechało legalnie przed wojną, nie wyobrażam sobie kto kiedy i jak miałby to weryfikować.
  • Odpowiedz
@walenty-merkel: a to trzeba zaglądać w papiery? Typ jest młody, nie jeździ na wózku, ma wszystkie kończyny.
To w zasadzie starczy aby ocenić człowieka jako zdolnego do służby. Przypominam, że w Polsce jedynie kategoria E chroni przed wojną. Kategoria E to poważny i nieodwracalny uszczerbek na zdrowiu. Na przykład brak kończyny lub poważna choroba. Tak samo jest w przypadku ukraińskiego prawa.
  • Odpowiedz
@wpiot: Rzeczywistość byłaby taka, że nikt by tego nie weryfikował. Wysyłali by wszystkich jak leci. Niestety, taki jest świat.
  • Odpowiedz
To trzeba zaglądać w papiery?


@Luqart:

Służba frontowa niedanoo obniżona do 25 roku życia DLA OCHOTNIKÓW. Obowiązkowa od 23 dopiero będzie.

Można nie zaglądać. Ciebie bym wysłał.

Polska się nie kwapi z wysyłaniem, bo bez Ukraińców czeka nas kolaps populacyjny i gospodarczy. Już dziś brakuje nam 2 do 3 mlnów ludzi. Za pokolenie, 20 lat, zabraknie nam jeszcze 4, a za dwa 14 milionów.
  • Odpowiedz