Wpis z mikrobloga

Stargate: Universe. Serialowa perełka, której nie doceniliśmy

To w zasadzie ostatnia produkcja ze świata Gwiezdnych Wrót, którą mieliśmy okazję obejrzeć. No i się nie sprzedała :(. Studio MGM skasowało ten projekt, choć miał szansę stać się czymś genialnym. Od jej premiery minęło już 15 lat! W pewien sposób wyprzedził swoje czasy i prawdopodobnie dziś odebralibyśmy go zupełnie inaczej. Co poszło nie tak? Powodów może być wiele. Szkoda, bo jeden z aktorów stwierdził, że to co było planowane na kolejne sezony było "#!$%@?". Prawie dosłownie cytując ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Teraz wszystko w rękach łysego z Amazonu! A ponieważ to właśnie Amazon uratował on już wcześnie genialne The Expanse, to można mieć podstawy do optymizmu. Mają zmysł do sci-fi najwyraźniej. Zobaczymy!

Są tu jacyś fani Gwiezdnych Wrót? Oglądaliście Universe? Jak oceniacie ten serial na tle SG-1 czy Atlantis?

Zapraszam do oglądania materiału i dyskusji ( ͡º ͜ʖ͡º)
#stargate #gwiezdnewrota #seriale #filmy #rozrywka #ciekawostki #sg1 #stargateatlantis
Sangreal - Stargate: Universe. Serialowa perełka, której nie doceniliśmy

To w zasadz...
  • 64
@Sangreal: Oglądałem Universe jak wychodził i mimo, że była tendencja spadkowa w stosunku do SG1 czy SGA to pamiętam jakiego miałem doła jak niespodziewanie skasowali. Jako fan całego uniwersum Star Gate każda plotka czy news, że się cokolwiek dzieje w temacie to jaram się jak małe dziecko, nawet jakby miała z tego wyjść kupa to i tak obejrzę.
To w zasadzie ostatnia produkcja ze świata Gwiezdnych Wrót


@Sangreal: Było jednak jeszcze Stargate Origns, którym podobno chcieli sondować, czy jest potencjał na wskrzeszenie uniwersum. Nie przyjęło się, chociaż ja z tego co pamiętam, obejrzałem całość jako jeden długi odcinek, bo jakieś 10 minutowe sesje raz na tydzień to bez sensu. I nie mając zbyt wielkich oczekiwań nie narzekałem i nie uznałem czasu za stracony.
@Sangreal: Ech, obejrzałbym sobie taki 3. sezon SGU. Była chyba kiedyś komiksowa i chyba nawet licencjonowana kontynuacja serialu, widziałem też fanficowe „scenariusze” kolejnych odcinków. Fajnie się to czytało i marzyło o tym, żeby to nakręcili (,)
Jakoś rok temu odświeżyłem sobie atlantydę i była spoko, bez szału ale źle się nie oglądała, w moich oczach przetrwała próbę czasu jako średniej klasy scifi, ale universe to zupełnie inna liga do której musiałem dojrzeć (to było drugie zetknięcie się) i mało co mnie tak w życiu zrobiło jak właśnie te dwa sezony.
Dlaczego MGM, dlaczego
@Sangreal:
To chyba trochę niepopularna opinia, ale mnie się SGU mega spodobał. Być może nawet najbardziej ze wszystkich seriali, choć to ciężko porównywać, bo to jabłka i pomarańcze. SG1 oraz SGA to były takie lekkie seriale przygodowe, mocno do siebie podobne klimatem, natomiast SGU było ciężkie, mroczne i ambitne. Myślę, że to właśnie je pogrzebało - serial zbyt bardzo odbiegał od oczekiwań oraz przyzwyczajeń fanów Stargate.
Koleś przeszedł grę komputerową i rozwiązał zagadkę wszechświata i był uważany za jakiegoś guru co się na wszystkim zna, przecież to już brało na wymioty od pierwszych scen. Rush był jedyną sensowną postacią która to jeszcze jakoś ratowała i można było to jakoś przemęczyć, ogólnie i tak gniot który rozwalał cały wypracowany styl poprzednich seri a nie perełka która nie została doceniona.