Wpis z mikrobloga

#sekiro w innych Soulsach to na ogół ubijało się bossa i nara. Jeszcze mógł Ci ktoś pomóc. A tu zabijesz bossa i wstaje, albo zabijesz bossa i przyłazi ktoś inny a jak zginiesz w tej drugiej fazie to od początku z tym pierwszym trzeba walczyć. Boję się co będzie na końcu gry a dopiero jestem na walce z Emmą. Za dużo czasu tracę na bossów w tej grze. Wkurza mnie ten brak postępu że walczę z jednym bossem cały wieczór. Jeszcze gdyby ci bossowie zabierali od swoich uderzeń 50% mniej zdrowia to i tak by było trudno a tu dwa max 3 hity i umierasz. Dodatkowo większość bossów używa jakiegoś specjalnego ataku w momencie gdy się leczysz

#soulslike #gry
  • 6
  • Odpowiedz
  • 0
@Kekoludek: też prawda ale tam chociaż można kogoś wezwać do pomocy żeby nie siedzieć 4 godziny przy jednym bossie. Ale pewnie znalazł by się ktoś kto napiszę że tako jest sens grania w Sekiro (żeby przejść samemu) i pewnie to racja
  • Odpowiedz
  • 2
@Aeterna skoro walczysz z Emmą to i tak będziesz miał tylko 3-fazowego bossa. W innym zakończeniu ostatnia walka ma 4 fazy. Poza tym straciłeś walkę z Sową (a nawet dwie) + kilku innych bossów i minibossow, które są naprawdę fajne i wymagające.
  • Odpowiedz
  • 0
@soul: a czyli bossowie zależą od przebiegu fabuły? Bo nie patrzę na poradniki. Emma ogólnie jest easy po tylu razach ubijam ją bez utraty zdrowia ale dziadek jest przez połowę swoich ruchów nietykalny
  • Odpowiedz
  • 1
@Aeterna Tak, wybrałeś najszybsze zakończenie. Sporo gry Cię ominie w tym Bestia Nienawiści, czyli według niektórych najtrudniejszy boss (wg mnie nie, końcowe walki uważam za trudniejsze).
  • Odpowiedz