Ted opowiada dwójce swoich dzieci o tym jak poznał ich matkę. Robi to bardzo na około przez 9 sezonów i ponad 200 odcinków. Dzięki czemu poznajemy jego kawalerskie życie z przyjaciółmi i kolejne podboje miłosne w NY.
Czy polecam? Owszem, jako najlepszą podróbkę Przyjaciół, podobieństw jest zbyt wiele aby wymieniać. Serial bardziej naciągany i głupkowaty, ale ma swoje momenty i można polubić ekipę.
W zasadzie przynajmniej w w Teorii wiadomo czemu bohaterowie są przegrywami, bo znamy ich background, a przyjaciele niby sa super, ale jednak ich życie to serial
@programista15cm: mam wrażenie, że ten serial jest tak lubiany właśnie głównie przez wzgląd na to, że przegrywy mogą się z ich bohaterami utożsamiać. I pewnie dlatego, że jego najwięksi fani zaczęli narzekać na staczanie się sitcomu odkąd ci bohaterowie znaleźli sobie dziewczyny i przestali
@programista15cm: wiedza to nie jest coś, czego ludzie szukają w serialach komediowych. Ale niewątpliwie był to fajny dodatek, pokazywanie różnych zagadnień fizycznych w taki lekki, zabawny sposób. Ja też lubiłem ten serial, choć przyznam, że nie obejrzałem do końca. Pamiętam jednak komentarze ludzi, którzy twierdzili, że serial się skończył kiedy postacie znaleźli sobie dziewczyny.
wiedza to nie jest coś, czego ludzie szukają w serialach komediowych.
@Kenteris: ლ(ಠ_ಠლ) chlopie, ten serial sypie "ciekawostkami" ale to nie jest zadna wiedza i osoba z IQ powyzej 85 doskonale wie, ze to zapychacz co obiadu.
Chodzilo mi o zobrazowanie procesow psychologicznych. Jezeli zainteresujesz sie tematyka marketingu, sprzedazy, chodziles kiedys na terapie, interesowales sie zmiana nawykow albo pewnoscia siebie - to jest np
Twórcy powinni gdzieś na końcu trzeciego sezonu wytłumaczyć jak to było z tą matką i na tym zakończyć serial, ale niestety kręcili to i kręcili...
@Kaczorra: taki był pierwotny plan, i wtedy zakończenie miałoby sens. Ale ciągnęli bez sensu, pokazując coraz bardziej, że Ted już odpuścił sobie Robin, cały sezon o weselu i o tym, że się odkochał, żeby w 5 minut powiedzieć "haha, jednak nie" xD
@Limonene: bo to robin jest glowna bohaterka i nomen omen tytulowa matka. historia rozpoczyna sie kiedy ja poznaje i konczy, kiedy wychodzi za maz i zamyka przed nim drzwi.
@Limonene: no wlasnie poniekad jest. tracy jako postac matki stoi w trzecim rzedzie i nie ma znaczenia, caly serial jest o niespelnionej milosci do robin ktora nigdy nie wygasla. osia fabuly jest osoba robin a nie teda, jest najwazniejsza osoba (z punktu widzenia fabularnego) dla calego show. przynajmniej od pewnego momentu, kiedy serial zaczal byc traktowany troche inaczej niz glupi sitcom na ktorego krecenie maja podpisane moze dwa albo trzy
@Limonene: co czyni caly tytul polisemicznym; mamy tracy jako matke fizyczna, ktora jest jego soulmatem na cale (krotkie czy nie) zycie i milosc w postaci robin, obie przyjmuja na roznych etapach serial figure matki
@mightydong: obejrzyj sobie jeszcze raz zakończenie, w którym Ted jasno mówi o matce dzieciaków, jak ją poznał i dlaczego teraz jej nie ma i dlaczego są z ciocią Robin. Wiem, że wiesz dlaczego jej nie ma, nie chcę po prostu spoilować jeśli ktoś nie widział zakończenia, ale chodzi mi o wyraźny rozdział między tytułową matką, a ciocią Robin.
@Kaczorra: obejrzyj sobie jeszcze raz serial i zwroc uwage na inne techniki narracyjne niz werbalna; sposob prowadzenia historii, sama fabula, os czasu na ktorej rozgrywa sie akcja i to w okol czego ona orbituje. zakonczenie jest c-----e ale ma sens bo odnosi sie do serialu jako calosc (szczegolnie od momentu, kiedy zareczyl sie ze stella). seriale maja to do siebie, ze duzo zalezy od kontraktow na kolejne sezony i ich
@Kaczorra: sam powyzej przyznales, ze nie ma w tym serialu matki i to wszystko co bylo przed nie mialo znaczenia; blednie zakladasz tytul jako wyjsciowy argument, a jest on raczej zabawnym zabiegiem jezykowym i gra skojarzen. /how i met your mother/, czyli jak poznalem wasza matke->macoche /stepmother/, upraszczajac /mother/. po angielsku sie to fajnie spina.
@mightydong: a moim zdaniem nadinterpretujesz. Serial po prostu ma do d--y zakończenie, bo twórcy pogubili się w fabule po trzecim sezonie i na finał zrobili deus ex machina, po czym puścili napisy końcowe i poszli grać w CSa ( ͡°͜ʖ͡°)
LISTA SERIALI
Jak poznałem waszą matkę - How I Met Your Mother
Twórcy: Carter Bays, Craig Thomas
IMDb: 8.3/10
https://www.imdb.com/title/tt0460649/
https://upflix.pl/serial/zobacz/how-i-met-your-mother-2005
Gatunek: komedia
Ted opowiada dwójce swoich dzieci o tym jak poznał ich matkę. Robi to bardzo na około przez 9 sezonów i ponad 200 odcinków. Dzięki czemu poznajemy jego kawalerskie życie z przyjaciółmi i kolejne podboje miłosne w NY.
Czy polecam? Owszem, jako najlepszą podróbkę Przyjaciół, podobieństw jest zbyt wiele aby wymieniać. Serial bardziej naciągany i głupkowaty, ale ma swoje momenty i można polubić ekipę.
źródło: howimeet2
Pobierz@programista15cm: mam wrażenie, że ten serial jest tak lubiany właśnie głównie przez wzgląd na to, że przegrywy mogą się z ich bohaterami utożsamiać. I pewnie dlatego, że jego najwięksi fani zaczęli narzekać na staczanie się sitcomu odkąd ci bohaterowie znaleźli sobie dziewczyny i przestali
@Kenteris: watpie szczerze mowiac.
Abstrahujac od watpliwie smiesznej warstwy komediowej to TBBT obrazuje mase zagadnien z wspolczesnej psychologii, a tamte seriale nie.
@Kenteris: ლ(ಠ_ಠ ლ) chlopie, ten serial sypie "ciekawostkami" ale to nie jest zadna wiedza i osoba z IQ powyzej 85 doskonale wie, ze to zapychacz co obiadu.
Chodzilo mi o zobrazowanie procesow psychologicznych. Jezeli zainteresujesz sie tematyka marketingu, sprzedazy, chodziles kiedys na terapie, interesowales sie zmiana nawykow albo pewnoscia siebie - to jest np
@Kaczorra: taki był pierwotny plan, i wtedy zakończenie miałoby sens. Ale ciągnęli bez sensu, pokazując coraz bardziej, że Ted już odpuścił sobie Robin, cały sezon o weselu i o tym, że się odkochał, żeby w 5 minut powiedzieć "haha, jednak nie" xD
@programista15cm: on to napisał xD bazinga hahaha
@mightydong: nie, Robin nie jest matką, ani tytułową ani w ogóle xD
@mightydong: nie jest w ogóle. Jest główną bohaterką i miłością Teda, ale nie jest matką
Tam sceny, żarty czy gagi sa na fatalnym poziomie