Aktywne Wpisy

MonazoPL +207
MichuTop +339
Niesamowitym przykładem syndromu sztokholmskiego są dla mnie osoby postronne broniące astronomicznych zarobków lekarzy z NFZ, typu Aneta lat 40 kasjerka na minimalnej lub Mariusz lat 47 pracownik serwisu samochodowego. Liczne głosy od tych ludzi - "Trzeba było się uczyć", "Oni ciężko się uczyli przez 6 lat na studiach, zarobki 100k im się po prostu należą". Zupełnie jakby inni ludzie potrzebni gospodarce nie musieli się uczyć czy równie ciężko albo i ciężej pracować,





Kto najlepiej wywołuje u pietrasa zwierzęcą wściekłość i niemoc?
Zychu - Taki chłopek-roztropek który robi to co Napierała dwa razy lepiej przy 5 razy mniejszym wysiłku - coś jak nienawiść Franka Grimesa do Homera Simpsona.
Chwedoruk - to on zapoczątkował spiralę szaleństwa doktorka
Wolski - zdrajca -