@mirko_anonim Protip to nie spędzanie świąt z rodziną. A jak jeszcze z nimi mieszkasz to wypad na swoje. No chyba, że masz jeszcze z 16 lat to musisz to jakoś znieść.
@mirko_anonim ja też nie przepadam za tymi "tradycjami" raz w roku kazdy sie kocha fajnie fajnie a potem znowu powrót do rzeczywistości i obgadywanie i śmianie się za plecami bo ten to, ten tamto xD
@mirko_anonim Jako dziecko święta podkoloryzowałem sobie w głowie i nakręcałem klimat świąt, jako nastolatek już zauważałem patologie w moim domu, jako młody dorosły przychodziłem na wigilijny stół bo matka szantażowała mnie płaczem, dziś jako dorosły w tych dniach popadam w depresje i się upijam.
@mirko_anonim: a ja powiem inaczej, sam sobie tą magie świąt nakręcam. Odkąd pamiętam święta kojarzyły się także z krzykami i awanturami i sztuczną atmosferą. Jednak jakoś przy średniej szkole postanowiłem, że tym najbliższym (z którymi mieszkam) robie spersonalizowane prezenty, tzn. skupiam się przy zakupach i próbuje domyśleć się co chcą. Gdy zarabiałem mniej (dorywczo, nastoletnie lata) to potrafiłem po prostu chodzić po jakiś chińczykach i robić zestawy za kilka zł.
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: mnie też to wkurza od wielu lat, jakaś magia i konsumpcja, a o Panu Jezusie nawet nie wspominają