@mirko_anonim: ehhh jesteś mną a ja Tobą, wieczne krzyki o to żeby zjeść wszystko z talerza i BROŃBOŻE nie zmarnować ani grama jedzenia dalej siedzą mi w głowie pomimo tego że mam już prawie 30lvl na karku. Nie wiem jak z tego wybrnąć
@mirko_anonim (づ•﹏•)づ nie wiem co udało Ci się wypracować na terapii, ale z rzeczy które mi pomogły: 0 jedzenia w domu. Kupowanie tylko na jeden dzień, brak karty przy sobie żeby nie kupić więcej niż to konieczne (jeśli zamawiasz, odinstaluj apki, zablokuj strony). Jeśli tylko nachodził mnie w czasie napadu moment "jasności umysłu" od razu wrzucałam wszystko do worka (obojętnie, otwarte, zamknięte) i wynosiłam na
wieczne krzyki o to żeby zjeść wszystko z talerza i BROŃBOŻE nie zmarnować ani grama jedzenia
@ksjoc_zakony: w sumie to większość ludzi tak pewnie miała. Sam do dzisiaj nie marnuję jedzenia, jak zostało to wkładam w pojemnik i na później, a w niektórych kulturach normalne jest nagotować x2 i wyrzucić połowę. A następnego dnia znowu gotują marnując czas i zasoby :-(.
Już Znachor z 1981 pokazywał, że lekarze to konowały łase na kasę. Wilczur był w tym jednym procencie lekarzy z powołania i empatią.
Jednak jest jedna rozmowa, kiedy pracownik młynu mówi do Wilczura, że jak Wasylko połamał nogi spadając z drabiny to Prokop nie szczędził pieniędzy na lekarza z miasteczka. "Doktór pieniądze wziął, ale nóg nie uleczył"
To nie jest normalne. Zbadaj hormony i psyche
0 jedzenia w domu. Kupowanie tylko na jeden dzień, brak karty przy sobie żeby nie kupić więcej niż to konieczne (jeśli zamawiasz, odinstaluj apki, zablokuj strony).
Jeśli tylko nachodził mnie w czasie napadu moment "jasności umysłu" od razu wrzucałam wszystko do worka (obojętnie, otwarte, zamknięte) i wynosiłam na
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Dipolarny
@ksjoc_zakony: w sumie to większość ludzi tak pewnie miała. Sam do dzisiaj nie marnuję jedzenia, jak zostało to wkładam w pojemnik i na później, a w niektórych kulturach normalne jest nagotować x2 i wyrzucić połowę. A następnego dnia znowu gotują marnując czas i zasoby :-(.