Za Brzęczka to Lewy, Piątek i Milik mieli swój prime, Glik grał w Lidze Mistrzów, Zieliński stawał się czołowym pomocnikiem Serie A, do kadry powoli wchodzili Moder, Szymański i Jóźwiak.
Kto tam się niby starzał? Nawet Krychowiak całkiem dobrze grał wówczas w Lokomotiwie po tragicznym okresie w PSG i niewiele lepszym na Wyspach.
źródło: Screenshot_20230911-213333_X
PobierzZa Brzęczka to Lewy, Piątek i Milik mieli swój prime, Glik grał w Lidze Mistrzów, Zieliński stawał się czołowym pomocnikiem Serie A, do kadry powoli wchodzili Moder, Szymański i Jóźwiak.
Kto tam się niby starzał? Nawet Krychowiak całkiem dobrze grał wówczas w Lokomotiwie po tragicznym okresie w PSG i niewiele lepszym na Wyspach.