Wpis z mikrobloga

@Androo: Niestety ustawodawca nadaje pieszym i rowerzystom coraz większe prawa bez poprzedzających kampanii.
Do tej grupy dołączyli również użytkownicy hulajnóg. Wielokrotnie przez jezdnie (bez wyznaczonego przejścia dla pieszych) przeleciał mi taki debil a jak użyłem klakson to jeszcze gestykulował chaotycznie swoje oburzenie.
PS: Również jestem rowerzystą i mam hulajnogę, ale stosuje zasadę zachowania szczególnej ostrożności mając w świadomości, że strefą zgniotu jest mój nos a nie 1,5m stali.