Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja #koneserslabychbajek

https://myanimelist.net/anime/21557/Omoide_no_Marnie

When Marnie Was There

When Marnie Was There to ostatni film Ghibli (przypominam, że Aya to Mayo nie istnieje) po którym de facto studio zawiesiło działalność, a precyzując - zawiesiło produkcję czegokolwiek, czego nie można by nazwać obrzydliwym pierdem. I muszę przyznać, że to zejście ze sceny nastąpiło w wyjątkowo dobrym stylu.

Anna to wychowywana przez rodzinę zastępczą sierota, przyprawiająca przyszywanych rodziców o mnóstwo zmartwień. Nie dość, że weszła w wiek buntowniczy, to jeszcze choruje na astmę. Po kolejnym ataku w szkole, lekarz sugeruje by młoda wyjechała gdzieś nad morze powdychać świeżego powietrza. W ten sposób Anna ląduje na okres wakacji kątem u właściwie obcych ludzi - rodzince rodziców zastępczych. Nie odnajduje się tam zbyt dobrze, ucieka w swój świat i szwęda się po okolicy, natrafiając na położony na bagnach zdewastowany dom, który nie daje jej spokoju.

Film ma absolutnie wszystko co potrzeba. Bazuje na powieści, więc ma dobrą bazę fabularną, jest ładny, ślicznie animowany, świetnie udźwiękowiony i wyreżyserowany ze smakiem, a na koniec serwuje satysfakcjonujące zakończenie w akompaniamencie wojowników ninja krojących cebulę. Dodatkowe punkty za to, że rozwiązanie tajemnicy (takiej bardzo fajnej, nie boleśnie oczywistej, ale na tyle prostej by się dało bez problemu domyśleć) rzutuje nowe światło na wiele scen widzianych w filmie. Zdecydowanie polecam.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kinasato: Ehh... A jak pisałem o Mary and Witch's Flower to chłop szkalował Pana Yonebayashi. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Marnie Was There i Secret World of Arrietty to dobre bajki Ghibli, choć mam wrażenie, że nie są niestety tak popularne jak twory Miyazakiego.

(przypominam, że Aya to Mayo nie istnieje)


To nie jest zła bajka. To bajka 5/10 i nieironicznie jest to najlepsza bajka młodego Miyazakiego, przy której się nie
  • Odpowiedz
@young_fifi:

szkalował Pana Yonebayashi


Nie szkalowałem jego konkretnie, po prostu tamta bajka mnie w ogóle nie zainteresowała, fabularny punkt zaczepienia pojawił się chyba gdzieś koło 40 albo 50 minuty, a wszystko co to poprzedza jest bez większego znaczenia i można było to streścić w 5 minut. Marnie jest zupełnie niepodobna do Witch's Flower, jest dużo bardziej przyziemna i realistyczna, ociera się o dramat i mocno opiera na emocjach.
  • Odpowiedz
@kinasato: Marnie to jest jedyny thriller/mystery, nieco zakrawający wręcz pod horror, stworzony przez Ghibli, więc w pełni rozumiem, bo sam przeżywałem fascynację tym tytułem. Pierwszy raz był lepszy gdy oglądałem z kolegą i sobie wkręcaliśmy nawzajem różne teorię. Drugi raz, samodzielny, był nieco gorszy, ale to nadal dobry film.

No Witch's Flower to typowa Ghibli bajka. Co mogę więcej powiedzieć.
  • Odpowiedz