Aktywne Wpisy

Nacho_Libre +4
#sluchamzlastfm #sluchamzlastfm2 #muzyka #spotify #lastfm
Dzień dobry,
W ten niedzielny poranek zapraszam do cotygodniowego Waszego zestawienia najczęściej słuchanych albumów w serwisie last.fm w kończącym się tygodniu.
Słucham
Dzień dobry,
W ten niedzielny poranek zapraszam do cotygodniowego Waszego zestawienia najczęściej słuchanych albumów w serwisie last.fm w kończącym się tygodniu.
Słucham
Aaaaa k---a wstałem głodny i chcialem wstrząsnąć mlekiem owsianym ale nie miało zakrętki i w-------m mlekiem pod sufit aaaaaaaaaaa wspaniały początek dnia #dziendobry





https://myanimelist.net/anime/45653/Soredemo_Ayumu_wa_Yosetekuru
When Will Ayumu Make His Move?
"Sezonowce zaczęły się kończyć, najwyższy czas skubnąć coś ze świeżyzny" - tak sobie pomyślałem zabierając się za jeszcze cieplutki tytuł. Klasyka gatunku - szkolna komedia łamana na romcom, wzbogacona o grę w shogi.
Wszystko kręci się wokół dwójki członków klubu skupionego na tej zacnej grze. Urushi to shogijski Kasparow, Ayamu to typek, który choć całe życie bił innych kijem po głowie (tzw. kendo), to dołączył do klubu, ponieważ Urushi fajną dupą jest i w ogóle wpadła mu w oko. Urushi jest tego całkowicie świadoma i nawet chętna żeby wziąć ją w obroty (patrz tytuł), ale niestety, Ayamu ma twarde postanowienie - wyzna jej miłość dopiero gdy pokona ją w shogi. Do tego czasu ogranicza się do mocno dwuznacznych tekstów oraz zachowań doprowadzając główną bohaterkę do szerokiego spektrum wrażeń, począwszy od spalenia buraka po emocjonalną padaczkę.
Jest to klasyczna mielonka od Silver Linka, wykonana raczej ekonomicznie i składająca się z powszechnie znanych i stosowanych składników. O ile pierwsze dwa odcinki czuć było jeszcze jakiś smak wynikający głównie z w miarę żywych interakcji między postaciami, to z każdym kolejnym kęsem zanikał on bezpowrotnie, dając wrażenie degustowania suchych wiórów. Ot, tysiąc siedemset osiemdziesiąta trzecia historia o zawstydzonych nastolatkach przeciągnięta przez szkolny festiwal, Boże Narodzenie i walentynki.
Niestety, niby towar prosto z pieca, a już czerstwy suchar. Gra w shogi i zawstydzone pogaduszki, to wszystko co tu dostaniem. Jak ktoś lubi klimaty z gatunku cute/wholesome/infantylne, to może mu podejdzie.
A obowiązkowa wycieczka do Kyoto i na plażę też była?