Aktywne Wpisy

Bananada +4
Rano wrzuciłam zdjęcie jak sobie leki biorę. I oczywiście wykopki - oesu głupia baba
Na szczęście pojawili się też tacy którzy zapytali czemu je biorę, mam nadzieję nie wszystkie kom ironicznie
Czemu ludzie dochodzą do wniosków bez pytania?
Na szczęście pojawili się też tacy którzy zapytali czemu je biorę, mam nadzieję nie wszystkie kom ironicznie
Czemu ludzie dochodzą do wniosków bez pytania?

InnyWymiar90 +6
Disco kasety lepsze od kobiety na każdą kieszeń, na lato lub jesień. Disco, disco to dla mnie wszystko (´^ω^)






Misio w przemówieniu na Mszy opowiada o spotkaniu na trasie pielgrzymki FSSPX. Przypieprzenie się o:
- niewiasty tam intonowały różaniec, a od intonowania są mężczyźni
- x Łukasz Szydłowski miał kamienną twarz i nie podziękował za modły ćcigodnych pod anclem jak w nim czas jakiś przebywał (nie pamiętam z jakiego powodu)
- x "na kolana psie" Stehlin jak zobaczył Misia i ćcigodnych "w jednym momencie zimna twarz" i brak odpowiedzi na pozdrowienia
- ww. pętaki odprawiają "w jedności z Franciszkiem" a to wg Misia grzech niewybaczalny
Stehlin i Szydłowski zapewne słyszeli/dotarły do nich bluzgi Misia pod ich i FSSPX adresem. Ale to nie jest powód, to było ostre napomnienie kapłańskie jakby kto pytał.
Gorzkie żale, że jakaś miejscówka na trasie w której robili sobie przerwy (ogródek przy jakimś prywatnym domu) jest nieaktualna. Pewnie właściciele zobaczyli kto to jest Misio i postanowili sekty nie wpuszczać.
Wyjaśnienie inby z typami w szarfach z wczorajszego wieczora. Misio usłyszał w ich rozmowie słowo "sekta" i postanowił zrobić z nimi porządek. Jak dla mnie - sekciarskie szurwars.
Wyjaśnienie inby przy źrodełku: ludzie w kolejce do źródełka gadali zamiast śpiewać z ćcigodnymi. O------l za pojednawcze: "nieważne że suspendowany, chodzi o śpiew maryjny". Jaka suspensa?! Przez posoborowców się nie liczy! W każdym razie stojące w kolejce neopogaństwo zostało zjeb..., eee, tego, napomniane po kapłańsku, znaczy.
Nie ma noclegu. Jest późno. Szukamy. Wreszcie znajdujemy. I dziś jest o------l, że zamiast powiedzieć, obłudnicy, że nie mają siły i muszą coś zjeść to nic nie powiedzieli. I dziś Kapłan miał przez to rozterki sumienia.
Ćcigodni nie mają odwagi o tym powiedzieć, te rozterki sumienia Kapłana to w sumie grzech ich obciążający.
I Kapłan nie mówi tego żeby wzbudzać w ćcigodnych poczucie winy, ale jeśli takie poczucie mają to jest to jak najbardziej słuszne.
Aha, i całkowite podporządkowanie ciała duchowi też nie jest dobre.
Na koniec Kapłan z miną zbolałą "wziął to na siebie"
PS. Łysy, nie ogarnąłeś noclegu i miejsca na Mszę. To twoja w sumie wina, że wieczornej Mszy nie było. A ja się dopiero z modernizmu wydobywam, więc to (jak zawsze) nie moja wina.
Powiem tak: spokojny ton którym Kapłan cedził te o-------e jest, z punktu widzenia ofiar sekty, jeszcze gorszy niż wrzaski. Bo wrzaski wzbudzają tylko strach, a taki ton wzbudza głębokie i trwałe poczucie winy. Inna rzecz, że guru strachem i poczuciem winy (między innymi) sektą steruje i trzyma ją za pysk.
A poza tym u obcych ludzi nie bardzo miał jak na ćcigodnych pałę drzeć.
Podsumuję to słowami towarzysza Lenina; Misio wyraźnie wskazuje ćcigodnym: "Nu, ja wam skażu: my pojdiom drugim put'iom"
#wroniecka9
@greedo: już nie ma. Filmik został zrzucony z kanału.