Wpis z mikrobloga

@ArpeggiaVibration: warto też dodać informację o podejściu Hitlera do aborcji.

9 marca 1943 r. w Niemczech ukazało się pierwsze z rozporządzeń regulujących kwestię aborcji w Rzeszy i na terenach okupowanych, w tym także na ziemiach polskich. Zarządzenie dopuszczało możliwość legalnego przerwania ciąży przez Polki. Przepisy były częścią niemieckiej polityki narodowościowej, skierowanej przeciwko biologicznym podstawom istnienia okupowanych narodów.

Mawiał również: „Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji
@ArpeggiaVibration: warto też dodać informację o podejściu Hitlera do aborcji.


@cyconiusz: Normalnych ludzi nie obchodzi hitlera stosunek do czegokolwiek xD Wasze wpisy antyaborcyjne mają jeden podstawowy błąd. Używacie argumentów 8-9 miesięcznych dzieci które w sumie przeżyłyby poza brzuchem żeby zakazać wyskrobywania glutów o DNA człowieka po kilku tygodniach. Nie wspominam o zagrożeniu życia matek i śmierci dzieci od razu po urodzeniu - tego też chcecie bo boge
@knur3000: reprezentujesz po prostu filozofię hedonistyczną i sakralną, czyli generalnie główny nurt w dominujacych mediach. Rozumiem i nawet czasem tez tak mam, gdy pozwolę by przeważały uczucia i odczucia (zwłaszcza dotyczace mnie) ponad rozumem i mysleniem perspektywicznym. To naturalna ludzka cecha, podobnie jak stagnacja w komfortowych warunkach.

Temat prawa aborcyjnego warto rozważyć w sposob podobny do prawa drogowego. Z jednej strony mamy ograniczenie do 50, ale i tak wiekszosc z nas