Wpis z mikrobloga

W nawiązaniu do tego posta:

https://www.wykop.pl/wpis/60444423/deathcoder-ciag-dalszy-dla-tego-posta-https-www-wy/

Co to ja pisałem? Na tamten dzień (15 września) przewidywałem, że 2174 przypadki będziemy mieli po 3 tygodniach czyli na dzień 6 października.

Dziś mamy 6 października i mamy 2085 przypadków.

To tak gdyby ktoś chciał twierdzić, że jednak nie miałem racji i przyrosty zwolniły - a był taki moment, przez pierwsze półtora tygodnia od tamtego postu, ale nic nie pisałem, bo zakładałem, że to chwilowe wahnięcie. Jak widać miałem rację.

Pandemia jest rzeczą dość łatwo przewidywalną i teraz czekają nas już lawinowe wzrosty.

NAWET GDYBY utrzymać bardzo optymistycznie, że średnia wzrostów tydzień do tygodnia wyniesie ledwie 50% (a sądzę, że będzie sporo więcej) to za tydzień będzie 3000, potem 4500, następnie 6750, a dalej około 10 000. Czyli na początku listopada przebijemy 10 000 i to tylko jeśli będzie to bardzo powolny 50% wzrost przypadków.

WARTO ZAUWAŻYĆ, że aktualnie średnia 7 dniowa wzrostów tydzień do tygodnia to 54%. Nie notowaliśmy takiego tempa przyrostów od października / listopada zeszłego roku.

Czy to wszystko oznacza, że szczepionki nie działają? No nie. Jeśli 70% społeczeństwa ma przeciwciaa, to do przechorowania zostało wciąż około 11 milionów ludzi. To bardzo dużo. Co gorsza obawiam się, że z punktu widzenia zgonów ta fala może być najgorszą.

Wiecie dlaczego? To proste. Ci którzy się nie szczepili to w ogromnej większości sceptycy, którzy wierzą, że COVID to spisek. Oni nie pójdą do lekarza z kaszlem, nie pójda na test. Z lekkim katarem i kaszlem, będą uważali że wszystko jest ok i bedą zarażali ZNACZNIE więcej osób niż ci którzy na siebie uważali (a potem się szczepili). Rozumiecie o co mi chodzi? Podczas 2 fali jak ktoś miał kaszel często lądował na kwarantannie i zarażanie było ograniczone w dużym stopniu. Tutaj mamy do czynienia z ludźmi którzy uyważają, że ta choroba w ogóle nie jest groźna i nie podejmują żadnych działań prewencyjnych. Z pełną premedytacją ignorują zagrożenie. I NAWET JEŚLI 90% ludzi których zarażaą faktycznie przejdzie chorobę lekko to zarażą ich sumarycznie więcej. Stąd czeka nas lawinowy wzrost.

Co gorsza ci ludzie, którzy się zarażają bardzo często z racji nie chodzenia do leakrza, uznawania medycyny za spiskową teorię dziejów, trafiają do szpitala dopiero wtedy kiedy nie są w stanie samodzielnie oddychać i funkcjonować. Wtedy jest już za późno.

Inaczej rzecz ujmując w trakcie tej fali najbardziej zagrożeni są właśnie ci, którzy uważali że zagrożenia nie ma. Co więcej to zagrożenie jest większe niż podczas poprzedniej fali poneważ nikt nie zrobi tak szybko ogólnokrajowego lockdownu jak wteyd. Dlaczego? Bo rząd już jasno powiedział: wydaliśmy kupę forsy na przygotowanie zabezpieczenia w postaci szczepionki. MNÓSTWO ludzi się zaszczepioło i nie będziemy przelewali odpowiedzialności za wybruyki 20% społeczeńśtwa na ogół społeczeństwa. Stąd generalnie tym 20-30% pozostałych pozwoli się przechorować, a to wygeneruje naprawdę potężną dawkę zgonów.

Tak przypuszczam. I to nie jest kwestia tworzenia spiskowej teorii dziejów, ja po prostu wśród znajomych mam sporo ludzi którzy ignorują pandemię i widzę jak się zachowują.

#covid19 #koronawirus #covid19stats

PS: Liczby będą bardzo duże, ale pociesza mnie fakt, że dla tych którzy się zaszczepili nawet ponowne zachorowanie nie grozi już szpitalem, więc generalnie mam trochę w nosie co będzie z tymi którzy potsanowili uznać, że wiedza lepiej.
  • 20
@janznetu: W międzyczasie zmieniły się inne parametry otoczenia. Teraz grasuje głównie delta - wariant który prawdopodobnie powstał i z całą pewnością efektywnie się rozprzestrzeniał w bardzo młodej populacji indyjskiej.

Dwa że ta fala i tak narasta znacznie wolniej od wrześniowej z ubiegłego roku.
@Lutonn: myślę, że tak, ale rząd będzie czekał do ostatniej chwili.

To jest jedna rzecz, w której się prawdopodobnie pomyliłem, ponieważ nie do końca ufam że nasi włodarze mjaą w głowach trochę oleju i sądziłem, że zareagują tak jak poprzednio. Tymczasem wykazali się zdrowym rozsądkiem mówiąc, że skoro ludzie nie chca się szczepić to nie ma wyjśćia trzeba im dać przechorować. I to jes tlogiczne, bo co z tego że wprowadzimy
@deathcoder: Dokąd liczby są takie, jak podajesz, czyli dające się przewidzieć, to wygląda to nadal dużo lepiej, niż przy poprzednich falach. Wiemy, że taka fala trwa od momentu rozpoczęcia większych wzrostów jakieś 6 tygodni i potem słabnie. My mamy wzrosty właściwie od końca sierpnia, ale załóżmy że wyraźniejsze są od połowy września. Jeśli wszystko nadal pójdzie tym przewidywalnym torem, zostało nam ok. 2, maks 3 tygodnie do szczytu fali. Nie powinna
@Lutonn: Że pozwoli się ludziom którzy się nie zaszczepili zarażać do momentu, w którym lockdown będzie niezbędny ze względu na wydolność (jako taką) służby zdrowia. Czyli w chwili w której służba zdrowia zacznie się walić.

Każdy szpital am okresloną ilość anestezjologów oraz ludzi możliwych obsługiwać respiratory. Oni są takim wąskim gardłem szpitali. W chwili w kjtórej pacjentó wymagających respiratora (w tym anestezjologa) jest bardzo dużo, inni pacjenci wymagający anestezjologa bez covidu
@jamtojest2: Ja niestety nie jestem takim optymistą. Po części dlatego, że ludzie o których mówię wyżej (a mam kontakt z tymi środowiskami) to ludzi ewywodzący się z mocno hermetycznych środowisk. Oni raczej nie chodzą zbyt często do marketów, uczestniczą w kręgach medytacyjnych itd. 10-20 osób na raz, mała przestrzeń, kilka godzin.
@deathcoder: Jasne, że może być dużo gorzej, ale musiałyby znacząco się zmienić warunki i tempo. Startujemy z bardzo niskiego poziomu i nadal jest on bardzo niski. Fala musiałaby przebiegać zupełnie inaczej, żeby zbliżyć się do wyników z zeszłego roku, a to jest możliwe, ale jednak dość mało prawdopodobne i nie chodzi tu o optymizm, tylko dane, które już posiadamy i są sprawdzone.

Co do tych sceptyków, to myślę że duża część
@jamtojest2: Izrael największe wyszczepienie społeczeństwa:

https://www.google.com/search?q=covid+19+israel

Ppoatrz. Od początku lipca pełzała sobie 1000, 1200, 1500 przypadków, a potem pik w górę i przewyższyła dwie poprzednie.

Wielka Brytania:

https://www.google.com/search?q=covid+19+uk

Czwarta fala o 1/3 mniejsza od poprzedniej. Pełza ale wciąż dużo.

Tak jest wszędzie. Dlaczego uważasz, że u nas miałoby być inaczej? 2/3 poprzedniej fali to około 20-24 tys. przypadków. I ja celuję, że tu się zatrzymamy.
@deathcoder: Wielka Brytania ma takie wyniki przy zniesieniu wszystkich obostrzeń, czy tam utrzymaniu jakichś szczątkowych. Jednocześnie ich śmiertelność jest 10 razy mniejsza, niż w poprzedniej fali, więc mogą sobie pozwolić na coś takiego.

Tymczasem Niemcy, Francja czy Włochy swoje fale mają dużo mniejsze. Nie wspominając o Czechach, Szwecji czy Belgii. Poza Izraelem trudno znaleźć inny kraj, gdzie obecna fala jest silniejsza niż poprzednie. A Izrael to i tak niekoniecznie dobry kraj
@deathcoder: W sumie to jeszcze się odniosę do "Pandemia jest rzeczą dość łatwo przewidywalną". To zależy. Krótko terminowo tak... to znaczy obecnie mamy etap wzrostów wykładniczych. Ale one nie będą trwały wiecznie i niedługo wykładnicze tempo będzie słabło i wzrosty tydzień do tygodnia mimo iż będą, to strać swój wykładniczy charakter, by w dalszej części dojść do szczytu i zacząć spadać rysując dalszą część krzywej epidemicznej na której kształt w mniejszym
@deathcoder Ciekawa analiza, może być jeszcze scenariusz z UK, gdzie fale zakażeń są bardzo regionalne. Cały kraj wydaje się być płaski, ale mniejsze obszary mają bardzo widoczne wzrosty i spadki. Być może Delta ma jakieś cechy, które powodują te bardziej lokalne fale.

Inna rzecz to fakt, że nowy wariant nas dużo cięższy przebieg, więc pośle więcej młodszych ludzi do szpitali. Młodzi ludzie mają większe szanse przeżycia na respiratorze, więc będą one dłużej
@maniac777:

https://www.file.io/download/p4wcoSTY0fks

Kilka słów wyjaśnienia.

Kolumny A, B to oczywiście data
Kolumny C,D to dane z ministerstwa zdrowia (jeśli po ich podaniu następowały poprawki nie korygowałem, bo mi się nie chciało)

Kolumna E mówi nam jaki jest procent różnicy względem poprzedniego dnia, np. 134 oznacza, że względem poprzedniego dnia mamy plus 34% więcej przypadków. 79 oznacza, że dzisiejszy wynik to 21% mniej przypadków niż poprzedniego dnia. Ta informacja dla analizy danych