Wpis z mikrobloga

https://www.yafud.pl/46140/ Ostatnio jechaliśmy na ślub znajomej. Nieznana okolica i jazda wyłącznie na nawigacji, w dodatku lało niemiłosiernie. Miał się zacząć o 16, niemniej lepsza połowa jak zwykle spóźniona i po dojechaniu na miejsce wbiegliśmy do kościoła dokładnie o 16:03. Dosłownie dwie minuty potem ksiądz mówi: "(...) Połączmy się w modlitwie za parę młodą." Zapadła cisza i po 5 sekundach z telefonu kobitki wybrzmiał donośny komunikat nawigacji: "Połączenie zostało zerwane". Stałem nieco z tyłu, nie chcąc przepychać się do środkowych ławek i przez sekundę miałem nadzieję, że to nie jej telefon. W kościele natomiast było słychać stłumiony śmiech, a nawet ksiądz się lekko uśmiechnął. #yafud. #fail
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach