Wpis z mikrobloga

@Gandalf_Rudy: przeje...ne jak nie jesteś atletą potrafiącym pływać jak olimpijczyk, lepisz pod wodę, panika i po tobie, bo nawet nie wiesz gdzie góra/dół, brzeg/morze, słyszałem że ludzie w szoku nie potrafili się wydostać kilka metrów od brzegu i się topili.

Podobno te rouge/sneaky to tak że siedzisz na plaży, są normalne delikatne fale kilka metrów od ciebie, i nagle jeb!, taka potężna jak mini tsunami wszystkich zabiera, następna znowu spokojna.
  • Odpowiedz
różnica miedzy przypływem i odpływem to bywało miejscami naście metrów


@RabarbarDwurolexowy: i to się nazywa "swell". Byłem na łodzi przy takim zjawisku. Nie boję się wody, miałem kapok, a i tak wyglądało to przerażająco.
  • Odpowiedz