Po pierwsze - pytanie czy uważasz Castlevanie za anime. Po drugie - mocny sentyment do Final Fantasy, ale nie zamierzam sprawdzać jak się zestarzało :D
Może jeszcze Valkyria Chronicles, nic wybitnego, ale przynajmniej nie był
@kinasato: Nie jestem chińskim purystą, sprawdzą tą castelvanie. A o którym Finalu piszesz? O wojnie dusz? Jeśli tak to się zgadzam, jest dobre i nawet przyjemnie się zestarzało, nadal dobrze wygląda.
No tak, adaptacje VN to już co innego, materiał praktycznie można kopiować 1 do 1.
Wixoss - same małe dziewczynki w obsadzie czyli pewnie nic ciekawego. ( ͡°͜ʖ͡°)
@CralencSeedorf No jest to takie anime bez celu. Nawet muzycznym bym go nie nazwał, bo głównie piją herbatę tak jak piszesz. Ostatnio dostałem jakiejś fazy na takie anime, gdzie mogę się pośmiać i nie muszę wkładać żafnego wysiłku intelektualnego podczas oglądania, a akcja sobie spokojnie płynie (k-on!, Yuru camp). Może kwestia gustu ¯_(ツ)_/¯
@kinasato: Oglądałem dawno temu i grałem też grę. O ile główny bohater był pierdołą cały czas w serialu i tylko w ostatnim odcinku miał tranformację w supersayana z pomarańczowymi włosami to w grze mniej więcej 3/4 gostek ginął i w następnym rozdziale wracał z superupem. Od tej pory na początku walki kolor włosów mu się zmieniał i zamiast sztyletów używał miecza.
@kinasato: Co byś wymienił oprócz Bahamuta?
Po pierwsze - pytanie czy uważasz Castlevanie za anime.
Po drugie - mocny sentyment do Final Fantasy, ale nie zamierzam sprawdzać jak się zestarzało :D
Może jeszcze Valkyria Chronicles, nic wybitnego, ale przynajmniej nie był
No tak, adaptacje VN to już co innego, materiał praktycznie można kopiować 1 do 1.
Wixoss - same małe dziewczynki w obsadzie czyli pewnie nic ciekawego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Teoretycznie tak, ale z takim podejściem to można Madokę czy Made in Abyss przeoczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@kinasato: Nie ze mną te numery, czytałem mangę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)