Wpis z mikrobloga

@konsonanspoznawczy: takie solo to ja rozumiem. Długie frazy, dobrze osadzone w harmonii i korespondujące ze sobą. Trochę grania akordami, trochę pojedynczych dźwięków, ogólnie-urozmaicone i trzyma się kupy. To jest przyjemna dla ucha muzyka a nie te pseudoimprowizacyne wysrywy i krótkie, rwane po kilku dźwiękach sola.