Wpis z mikrobloga

@Aeny: Gandhi to zawsze jest p---a. Największy problem w czwórce miałem zawsze z jakimś cezarem, albo Augustem. Czasami Napoleon dawał się we znaki. Ale Gandhi to się tak nadstawiał, że czasami wypowiadał mi owjnę i mogłem sobie za darmo zgarnąć połowę jego imperium XD
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 51
@mecenas_z_piaseczna: Ghandi w civ5 to aj waj najgorszy s-----l że wszystkich licznik agresji mu się przestawia po odkryciu demokracji a jak już masz demokrację to i masz atomowki AI nie może mieć agresji - 1 więc przekteca się na 255 I najbardziej pokojowy kolo puka Ci atomowkami do bram miasta w akompaniamencie Adelle, Hello it's me.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@mecenas_z_piaseczna: zobacz sobie jego nuke potential wiem że to jest Easter egg straszny I musiałbyś kisić w Australii żeby on miał atomowki ale jak już ma to Ci zrobi drugi Kaliningrad
  • Odpowiedz
@Bertos: zamiłowanie Gandhiego do atomówek nie wzięło się z błędu piątej części gry, tylko pierwszej (reszta tego, co napisałeś, się zgadza: licznik się przekręcał po wybraniu, najczęściej, demokracji). W kolejnych odsłonach implementowano w nim tę cechę celowo, jako easter egg.
  • Odpowiedz