Wpis z mikrobloga

@vanrzuf: Dokumentację języka i dużo pisania kodu. A z książek fajny jest też Python Cookbook i bardziej specjalistyczne o zakrojonym zakresie, np. Foundations of Python Network Programming.
  • Odpowiedz
@3denos: Dokumentację będę czytać jak tylko przebrnę przez książkę, myślałem też o przeglądaniu kodu innych ludzi, żeby podpatrzeć rozwiązania. Ogarnę tę książkę kucharską, dzięki:)
  • Odpowiedz
@vanrzuf: Mark Lutz to jest jakieś 1200 stron, mniej lub bardziej zwięźle napisanych. Nie da się z tego efektywnie korzystać bez pisania na bieżąco swojego kodu - temat zbyt abstrakcyjny żeby dało się z tego cokolwiek wynieść.

Z kolei praca z książką i jednoczesne pisanie kodu jest trudna - spotykamy dużo nowych problemów i funkcji których nie wiemy jak użyć. Wtedy umiejętność pracy z dokumentacją jest kluczowa - bez niej
  • Odpowiedz
@vanrzuf: To tak jakbyś miał się nauczyć jazdy samochodem z książek. Jakąś wiedzę nabędziesz ale nie zrobi to z Ciebie kierowcy. Podobnie jest z programowaniem. Po tej książce nic tylko pisać dużo kodu :) !
  • Odpowiedz
@vanrzuf: próbuj pisać każde pierdoły które Ci przyjdą do głowy. Jakiś scraper do tagu na wykopie, translator kodu morse do tekstu i odwrotnie, możesz popatrzeć na codewars, może Ci przypadnie do gustu. Może spróbuj zautomatyzować coś, co robisz na co dzień. Nikt Ci nie powie co masz pisać, sam musisz na to wpaść.
Chociaż rozumiem Cię, bo miałem ten sam problem.
  • Odpowiedz
@3denos: @Rare_Soul: @CytrynowySorbet:
chłopaki, potruję wam troche dupę. Pisze sobie pierdoły na codewars i za cholere nie mogę zczaić jednej rzeczy. Myślałem, że wszystko pójdzie z palca. Mam taki fragment kodu:

value = (i for i in range(1, 26))
pointstable = {key: next(value) for key
  • Odpowiedz