Aktywne Wpisy

Juliusz-Banioski +112
źródło: temp_file2290507185803430382
Pobierz
wfyokyga +74
Okolice plaży w Bytomiu w latach 90. Wtedy średnia pensja wystarczała na zakup takich skromnych samochodów
źródło: temp_file6002849044238918359
Pobierz




Programistyczne wykopki!
Krótka historia celem objaśnienia mojej sytuacji :
lvl 19 chłop (który zgubił bycie nastolatkiem) wybierający się na studia całkowicie nie związane z jego zainteresowaniami (biotechnologia), spowodowane naciskiem rodziców.
Od gimbazy (ach te czasy!) dzięki świetnemu nauczycielowi informatyki zainteresowałem się programowaniem. Dokładniej HTML-em i C++ (później doszedł jeszcze CSS). I szczerze powiem spodobało mi się to niezwykle! Lecz tu wkroczyli rodzice. Co takiego zrobili zapytacie? Ano gdy powiedziałem im że to chciałbym robić w przyszłości to stwierdzili, że nie. Mam być lekarzem/prawnikiem/iść na to co my ci wskażemy bo ty być młody i głupi i nie wiesz co chcesz. (wynika to z ich niespełnionych ambicji) No i w taki sposób skończyłem na biol-chemie i zdałem maturę z tychże przedmiotów. A programowanie odeszło na bok - tzn klepałem rekreacyjnie od czasu do czasu kilka linijek kodu ale co raz rzadziej i rzadziej.
No i teraz dzięki uświadomieniu sobie, że tak być nie powinno, że mam robić (parę osób mi w tym pomogło) to co oni chcą postanowiłem wrócić do mojego dawnego zainteresowania.
Przypomniałem sobie HTML-a i CSS (trochę przez te prawie 3 lata się pozapominało :/). Aktualnie przypominam sobie C++ .
I jako, że wybywam z domu na studia (wolność yeaa!) postanowiłem na boku porobić jakieś kursy z programowania i podjąć pracę jako programista, (a w wolnej chwili zostać pomarańczowy na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) aby uniezależnić się od rodziców (takie 3.5k brutto mi wystarczy - oczywiście zamierzam przebić barierę 10k w przyszłości). Patrząc na to co już potrafię rozsądnym wyjściem było by nauka w kierunku front-endu, a docelowo full stack developer.
I stąd powstało moje pytanie:
Mam oszczędzonych trochę pieniędzy (2k) i chciałbym zainwestować w jakiś kurs. Osobiście zainteresował mnie ten (a raczej te) na eduwebie. I tu kieruje moje pytania - czy te kursy są coś warte? Czy nauczę się z nich wszystkich potrzebnych mi umiejętności, wiedzy, aby zostać zatrudniony? Czy lepiej sobie to darować i kupić książki zawierające potrzebne mi informacje i z nich się uczyć?
Z góry dziękuje za każdą pomocną odpowiedź! :)
@Yamikaze: z własnego doświadczenia - nie rób żadnych płatnych kursów bo to nie ma sensu, napisz coś sam, nawet własne portfolio - ogarnij dobrze HTML/CSS/javaScript + bootstrap obowiązkowo. Następnie poszukaj jakiś łatwych zleceń za jakieś w miarę ogarnięte kwoty i zacznij robić strony dla klientów żeby mieć co wrzucić do CV potem. Jak już porobisz
Dziękuje za radę :)
@werteryzm: lul nie skończyłem biotechnologi - dopiero na nią idę :P
Na I roku studiów nie podejmiesz pracy jako programista. Po prostu nie. Nikt Cię nie przyjmie. Po I roku też raczej nie, nawet na staż, chyba że byłbyś na studiach typowo informatycznych. A ponieważ nie jesteś...
1. Czy masz zamiar się na tych studiach utrzymywać, nawet byle jak, bo np. finansują Cię rodzice? Jeśli tak, to poświęcaj na nie minimum czasu i kombinuj przejście na inny kierunek od następnego roku (np.
Jeśli coś już w tym C++ ogarniasz, to nie marnuj się na JS. To są dwa różne światy.
1. Właśnie to dorabianie jako freelancer jest ciekawe i myślę, aby to wdrożyć (jeszcze muszę przespać się z tym pomysłem). Łączyłbym przyjemne z pożytecznym :) . Generalnie to rodzice mnie finansują (dlatego też
Teoretycznie tak. W praktyce prędzej czy później dostaniesz zapro na rozmowę (nawet bez portfolio) i wtedy dopiero się zacznie maglowanie. Nie wiem o co na frontendach pytają, ale wiem co na dżawach i
Ad 1 - Na dorabianie sposób prędzej czy później znajdę (od nawet głupie handlowanie głupimi szlugami w licbazach, ewentualnie kryptowaluty :v )
Czyli muszę najpierw stworzyć jakieś portfolio, aby coś na tym zarobić? - da się zrobić, to aż tak trudne nie jest.
Ad 4 - Po zrobieniu szybkiego researchu doszedłem do wniosku, że nie opłacałoby mi się - klepałbym tylko C++
Jestem starym piernikiem, więc powiem prosto z mostu: *get a real job*. Nie ma niczego hańbiącego w pracy w knajpie, kawiarni albo nawet w maku. A ludzi szukają cały czas, nawet na weekendy i wieczory. Wszystko legalnie i dokładnie wiesz ile zarobisz, co ma pozytywne działanie
Kasyna nudne są... chyba, że nauczyłbym się liczenia kart, ale wtedy szybko bym wyłapał bana ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czyli po ogarnięciu PHP pchać się w nowe, nowoczesne języki np.: Angulara albo Vue.js?
Angular to i Vue to nie są języki, tylko frameworki na JS. Aczkolwiek każdy wprowadza własną odmianę brain damage, więc właściwie to trochę jest jak uczenie się nowego języka.
A w ogóle to patrzenie na naukę programowania przez pryzmat języka to
Więc ja bym do nauki backendu wybrał pythona + django. Dużo przyjemniejsze niż PHP. Zresztą spójrz na ten artykuł co Demolicjon wrzucił, chyba dalszego tłumaczenia to nie wymaga.
Pytanie na ile
Dziękuję za rady chłopaki !
Btw @Demolicjon czy opowiedziałbyś jak wyglądała twoja droga do zostania webowcem? Oczywiście jeśli miałbyś chęci :v
@croppz
@Demolicjon
Wyszło niejako samo, przy okazji. Najpierw trzeba było porobić trochę na studiach, potem praca licencjacka dostarczająca webserwis (PHP, Python, SQL - po trochu wszystkiego, z naciskiem na to pierwsze). Potem jakoś tak się kolega z działalnością pojawił, który szukał wsparcia. To była jedyna praca programistyczna w moim życiu, z której zrezygnowałem z przyczyn nerwowych i od tamtego czasu weba kijem przez szmatę nie tykam. Tzn. takiego typowego, współczesnego weba, czyli