jak mnie to r---------a że w wiedźminie geralt wchodzi do karczmy a ludzie wyzywają go od dziwaków i go obgadują. K---a typ żyje z zabijania potworów, ludzi, ma na sobie dwa miecze i armor a k---a jakieś wsioki w szmacianej koszuli mają odwagę go wyzywać. To tak jakby w naszym świecie do baru wszedł mistrz świata wagi ciężkiej w MMA i a jakieś sebixy po 50 kg każdy by go wyśmiewali. Instynkt