Wpis z mikrobloga

#eu4 #historia #anglia #wielkabrytania

https://pl.wikipedia.org/wiki/Magna_Charta_Libertatum
https://pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_praw

Jakim cudem Anglii/Wielkiej Brytanii udało się osiągnąć takie sukcesy z takim "lewackim" prawem i ustrojem? Polska przez demokrację w czasach gdy praktycznie każde mocarstwo było trzymane krótko za mordę była w srogiej dupie zwieńczonej rozbiorami. Tymczasem w Anglii mieliśmy od średniowiecza Wielką Kartę Swobód i #!$%@? #!$%@? "Sun never sets" #!$%@?.

Jakim cudem Francuska i Hiszpańska agentura nie #!$%@?ły tego na kawałki tak jak u nas zaorali Prusacy z Ruskimi?
  • 21
@yeron: No i co z tego? Polska miała silną gospodarkę i mogła mieć równie silną armię, a i tak wszystko poszło psu na #!$%@?. W Anglii mogli powiedzieć, że #!$%@? #!$%@? #!$%@?ć te drewniane krypy, ja tu mam balangę do zorganizowania, elo.
no niestety, to w Polsce mówili #!$%@?ć te wasze armaty, ja tu mam balangę do zorganizowania, elo.


@yeron: No ale nie zmienia to faktu, że nawet jak imperia nie chciały ich podbijać bo stwierdzali, że Royal Navy to za gruba ryba do zjedzenia - to mogli ich chociaż sparaliżować #!$%@? tak, żeby państwo było ledwo zdolne do funkcjonowania i wyeliminować ich z dzielenia kolonialnego tortu. Bo jednak Anglia rywalizowała z Hiszpanią
@Khaine:

Oprócz tego że Brytania to wyspa, główną różnicą było to że w Anglii była o wiele szersza baza społeczna, na której opierały się rządy konstytucyjne.

W Polsce szlachta w ciągu 15 i 16 wieku wyeliminowała politycznie mieszczaństwo. O ile jeszcze Jagiełło zabiegał o poparcie miast dla swoich zamierzeń, późniejsi królowie opierali się wyłącznie na średniej szlachcie. Mieszczaństwo zostało zmarginalizowane jako grupa społeczna. Jedynym reliktem praw miast było to, że największe
@Khaine: W Hiszpanii szlachta postępowała podobnie jak w Polsce i była też skonfliktowana z Francją, protestantami w Niemczech i Imperium Osmańskim, Francja miała ważniejsze problemy/interesy na kontynencie
@yeron: Angielskie karty praw ograniczały władzę królewską w różnych miejscach, np. nie mógł podnosić podatków bez zgody parlamentu. W Polsce oznaczałoby to tyle: "#!$%@? #!$%@? bankrutujemy, ja nie będę na tego króla złodzieja łożył". I nawet nie wiem czy trzeba było przekupywać szlachtę do takiego głosowania. Tutaj też wystarczyłoby się "dogadać" z odpowiednimi osobami aby paraliżować jakieś strategiczne reformy.
W Polsce szlachta w ciągu 15 i 16 wieku wyeliminowała politycznie mieszczaństwo. O ile jeszcze Jagiełło zabiegał o poparcie miast dla swoich zamierzeń, późniejsi królowie opierali się wyłącznie na średniej szlachcie. Mieszczaństwo zostało zmarginalizowane jako grupa społeczna. Jedynym reliktem praw miast było to, że największe z nich (jak Kraków czy Gdańsk) występowały na sejmach i elekcjach jako korporacje na prawach szlachcica. Skutkiem wyeliminowania miast było to, że po pierwsze miały one ograniczone
@Khaine: Henryk VIII. Pomimo swobód lordowie tak chcieli #!$%@?ć kościołowi i innym lordom że król mógł robić co chciał. Stosy egzekucje tortury. Każdy miał to gdzieś bo jego to omijało do czasu jak z boleynami. A jak się ogarnęli że #!$%@? to było za późno.
@Skyworld: No ale przecież to nie trwało wieki. Mieli nawet wojnę domową przez Cromwella, bo sobie Stuartowie pozwalali za dużo. Jak dla mnie było pole do popisu, żeby im nasrać na tych wyspach bez zbrojnej interwencji.
@Myrten:

liberum veto


Zasada jednomyślności obowiązywała w wielu parlamentach, np. w Niderlandach i nigdzie indziej nie doprowadziła do paraliżu panstwa. To była instytucja wymuszająca kompromis.

Liberum Veto to był symptom choroby a nie jej przyczyna. A przyczyna była taka, że w kraju wykształciła się grupa społeczna w której interesie był demontaż struktur panstwa, potężna na tyle żeby to osiągnąć i uniknąć wszelkiej odpowiedzialności.
@Khaine: Przede wszystkim w od połowo XVII w. w Polsce edukacja była coraz gorsza. Szlachta zapatrzona w siebie kształciła swoje dzieci co najwyżej w kolegiach jezuickich, ale nie wysyłała za granicę żeby nauczyły się czegoś więcej. W dodatku doszło bardzo dużo zabobonów, np. w XVIII w. bardzo popularne były kalendarze z przepowiedniami wyssanymi z dupy, w które szlachta wierzyła nie mniej niż w Bozię, a w tym samym czasie we Francji