Wpis z mikrobloga

@ramzes8811: Zależy jakich. Han był żartownisiem, niekoniecznie żarty słowne, a zabawne sytuacje. Jak wtedy, gdy sam gonił oddział szturmowców i zaraz uciekał - większość się z tego śmieje. I na takie żarty liczę
  • Odpowiedz
@Tomek7: wymień mi więcej takich zabawnych momentów w oryginalnej trylogii xD Ostatni Jedi tak wam zrył berety, że nie można zrobić dobrego, poważnego filmu gwiezdnowojennego bez "żartów". Nawet j----e Rogue One od tego nie uciekło.
  • Odpowiedz
@MultiSamuelson: Czemu każdy film koniecznie ma być poważny? Filmy mogą być różne, mówienie że film SW musi być poważny jest niezrozumiałe dla mnie. A co do Hana - włam na Endorze, jego zachowanie do Lei, zmyłka do Luke gdy Łukasz zapytał o Leie w Sokole. Można by więcej pewnie. Ogólnie postać pisana jako wyluzowana
  • Odpowiedz
@Tomek7: Odbijam piłeczkę: dlaczego wszystkie filmy gwiezdnowojenne muszą być przepełnione żartami? Nie można zrobić poważnego filmu, bo co? Bo inaczej ludzie tacy jak ty będą mieli problem z odbiorem takiego obrazu? Może od razu dajmy wincyj żałosnych żartów w stylu "Generał Hugs" czy Luke'a pijącego zielone mleko z krowopodobnego ksenozwierzęcia.. K---a, nic dziwnego, że takie filmy jak Blade Runner nie mogą na siebie zarobić jak przeciętny kinowy widz to idiota..
  • Odpowiedz
@MultiSamuelson: Łotr 1 nie miał przesadnie dużo humoru. TLJ może ciut za dużo, ale ogólnie mocno mi nie przeszkadzał. Na przykład początkowe żarty z Huxa to gra na czas, tak samo Poe robił z Kylo na początku TFA, a tam nikt nie słyszałem, żeby narzekał
  • Odpowiedz
@Tomek7: Bo ostatnie filmy gwiezdnowojenne są obiektywnie słabe i w-----a mnie jak ludzie je tak żałośnie bronią. Nie mam nic przeciwko, że ktoś lubi gówniane filmy, każdy ma swoje "guilty pleasures", ale nie nazywajmy gówna czekoladą. Polecam obejrzeć krytykę Ostatniego Jedi pod linkiem, który ci wysłałem. Może chociaż przez moment przestaniesz patrzeć na nie przez "disneyowskie" okulary.
  • Odpowiedz
@MultiSamuelson: Tylko ja nigdzie nie powiedziałem, że TLJ to arcydzieło, tylko tyle, że większość humoru w nim nie przeszkadzało. Niektóre żarty były słabe lub niepotrzebne, ale nie znaczy, że w Solo też będą słabe. R1 był raczej poważnym filmem, to niech Solo będzie mniej. I bez nerwów, tylko film to jest :)
  • Odpowiedz