Wpis z mikrobloga

@chonakawe: bo to łatwiejsze niż zwlec się z łóżka i kawę zaparzyć, leniuchu ty.
Gdybym miał różowego to codziennie budziłby ją zapach kawy i język na łechtaczce.
No i wieczorem czekałaby na nią ciepła kąpiel, szlafrok, fotel, książka kakao i masaż karku, stóp i płatków uszu.
dlatego nie mam różowego: każdą rozmowę z nowo poznaną dziewczyną zaczynam od: wolisz abym rano lizał ci cipkę czy stopy:(
@interface: wolę dawać, niż brać. Chyba, że brać na weekend zimą nad morze. A z tym dawaniem to chyba zazdrość wobec kobiet - nie mogę stroić się w bluzeczki, sweterki, sukienki itd, to dokarmiam moją wewnętrzną, wystraszoną i samotną dziewczynkę obdarowując inne tym, czym chciałabym być obdarowana.
@interface: ponieważ nie umiem wyrywaćkobiet to raz, dwa że z moich ideałów jedna jest lesbijką a druga jest zajęta, trzy - nie umiem tworzyć prawidłowych relacji z innymi, cztery - nawet jeśli pokonałbym te trzy bariery to i tak jestem skazany na samotność wewnętrzną, ponieważ od dziesięciu lat nie umiem tworzyć obiektów (a dawne zniknęły) więc kilka chwil po tym jak ktoś odchodzi, nawet do drugiego pomieszczenia to niemalże całkowicie o