Wpis z mikrobloga

  • 10
@Invalidus: wiesz jak wracam zmęczony z pracy to raczej nie chciałbym żeby było głośno w autobusie. To nie tylko rozprasza ludzi ale także kierowce i nie na tu dla mnie różnicy czy ktoś spiewa, modli się czy może krzyczy J---ć Legie
  • Odpowiedz
@Invalidus: Bo MPK to nie jest miejsce do takich rzeczy?
W Krakowie są kampanie społeczne, również o zachowaniu kultury w komunikacji miejskiej. Śpiewanie modłów religijnych nie wzbogaca kulturowo współpdażerów, a to że stanowią grupę to nie znaczy ze mają narzucać zasady większości.
Trochę empatii, ludzie chcą w miarę komfortowych warunkach dojechać z punktu A do punktu B. Nikt nie zabrania im robić takich rzeczy, lecz sa od tego odpowiednie miejsca.
  • Odpowiedz
@Invalidus: modlić i śpiewać to mogą sobie śpiewać do woli w tych ich strefach na #sdm bądź w kościołach... Zawsze też mogą na piechtę iść... Idąc Twoim tokiem myślenia bez problemu mogę wejść do MPK i śpiewać sobie piosenki jakie chcę i jak głośno chce i nikt nie ma prawa się przyczepić. Chodzi tu o sam fakt zakłócania spokoju w komunikacji publicznej, a nie o treść... Swoją drogą
  • Odpowiedz
Przecież na co dzień tak się nie dzieje.


@Invalidus: Wiele rzeczy dzieje się nie codzień, ale to nie powód aby ustawiać wszystkich dookoła.
No wybacz, ale jak przyjeżdżasz do danego miejsca to ustosunkuj się do obecnych norm, nieważne czy jesteś emigrantem z Afryki, który przyjechał po zasiłek czy przyjeżdżasz na wydarzenie, przez które i tak całe życie w mieście jest podyktowane.
  • Odpowiedz
@nejfan: studenciaki śpiewają na juwenaliach, kibice po meczach (w Krakowie praktycznie co tydzień, bo dwie drużyny), więc pielgrzymi po ŚDM nie są żadną nowością. Lepiej śpiewać niż demolować środki transportu publicznego jak robią to ćpuny z brudstocku.
  • Odpowiedz