Wpis z mikrobloga

#naukaprogramowania
Uczę się #java (fajny kurs btw, jakby ktoś chciał spróbować, ale przyda się już solidna znajomosć podstaw programowania i ogarnianie co to w ogóle OOP) i w każdej klasie jaka jest omawiana w przykładach należy stworzyć metodę toString() zwracającą stringa z podstawowymi informacjami o klasie (np. jak jest klasa Punkt2D, to toString zwraca "(x,y)").

OK greebqmaster, to pewnie dobra praktyka, zapamiętaj to

...i tak sobie działam i działam... Aż nagle któregoś razu przy princie toString() jakiegoś obiektu klasy Punkt2D zapomniałem o tym "toString()" i dałem tylko samą nazwę "punkt". Jakież było moje zaskoczenie, kiedy dostałem współrzędne punktu w nawiasie!

hm, pewnie po prostu zbiera wszystkie zmienne z klasy i tak wygląda. Mądry ten print dżawowy

Klasa miała tylko dwie zmienne - współrzędne, więc brzmiało to z sensem. Jednak kiedy po raz kolejny zapomniałem o toString() w princie w trochę bardziej skomplikowanej klasie i dostałem identyczny wynik co w właśnie w metodzie toString, to się lekko zdziwiłem. Zmieniłem nazwę metody, w princie dostałem "another_course.Book@c351f6d" i tym oto sposobem dowiedziałem się, że metoda toString() w danej klasie wykonuje się automatycznie kiedy obiekt rzeczonej klasy podawany jest jako argument w miejscu, gdzie oczekuje się Stringa.

I teraz moje pytanie - znacie więcej takich ciekawych hacków dla początkującego mirka?
  • 5