Wpis z mikrobloga

@Ryu: Jakoś nie widzę powodów do naśmiewania się z kogoś kto głosił swoje poglądy, wierzył w coś i został przez ówczesną władzę skazany za to na tak okrutną śmierć. To czy ktoś wierzy czy nie wierzy nie ma w tym momencie żadnego znaczenia.
  • Odpowiedz
@dreaper: Spoko, ale dla mnie Jezus to postać fikcyjna. A już biblijny Jezus, który zginął na krzyżu, bo miaŁ plan, a zaraz potem zmartwychwstał tym bardziej. Ja się z tych fikcyjnych postaci nabijam co najwyżej.
  • Odpowiedz
@Ryu: Można nie wierzyć w to, że Jezus był mesjaszem etc. ale sam Jezus istniał, ponieważ istnieją poza Biblią wspominają o nim m.in Swetoniusz, Tacyt, Pliniusz Młodszy i Józef Flawiusz. Z tego co mi mówił kolega ( o dziwo ateista, z którym toczę zwykle burzliwe dyskusje), specjalizujący się w średniowieczy, istnieją zapisy rzymskie, wspominające, że taka osoba istniała. Jest pewne, że Jezus po tym świecie chodził- kwestią wiary jest fakt,
  • Odpowiedz
@Ryu: Największy kłopot jest taki, że nie wiadomo, w którym roku się urodził, ponieważ w tym miejscu źródła nie podają dokładnej daty, ponieważ Mateusz stwierdza, że było to przed śmiercią Heroda Wielkiego, natomiast Łukasz pisze, że wtedy wielkorządzcą Syrii był Kwiryniusz który zarządzał spisem powszechnym.

Co ciekawe źródła żydowskie piszą o Jezusie jako osobie historycznej, ale oczywiście ją potępiają ;)
  • Odpowiedz
@Marc1n81: Oczywiście, są osoby niezgadzające się. Jednak w pozycjach, które obowiązuję, uważa się, że Jezus jest postacią historyczną. Nawet w starej, dobre, komunistycznej historiografii tak się uważało ( jak tylko przypomnę sobie nazwisko historyka to wam podam, bo pozyczyłem i nie mam nic ze starożytności na półce)

PS. Nie uważasz, że racjonalista.pl jak i Autor nie są trochę tendencyjni? ;)
  • Odpowiedz