Wpis z mikrobloga

@Geron: Trochę szosuję rekreacyjnie, ale tak do 50-60 km. Dopalacie się czymś na trasach 100 km typu batony, węgle? Mnie osobiście tak przy 50 zaczyna brakować mocy, dlatego pytam z ciekawości.
@vipkop: Wiadomym jest, że najważniejszy posiłek dnia, to śniadanie i przed takim długim treningiem trzeba się odpowiednio "naładować". W sumie jeszcze bardziej liczy się to, co zjesz na kolację dzień wcześniej, jeżeli trenujesz z rana. Zbilansowane śniadanie z przewagą węgli i odrobiną białka, jak np. musli i do tego kanapka z twarożkiem pozwolą na spokojne kręcenie nawet do 2h. Jednak jeżeli planujesz dłuższy wyjazd (powyżej 2h), to ważne jest aby regularnie
@kbartek93: Z tym uczuciem głodu to masz rację. Wpływa to nie tylko na stan fizyczny, ale też psychiczny, który odgrywa sporą rolę w sporcie. Miałem sytuacje, gdy nieprzygotowany jechałem na taką wyprawę ponad 100 km, a ostatnie kilometry to czołganie się i wcale nie chodzi tu o brak kondycji tylko właśnie sił i ssanie w żołądku.
@vipkop: trenuje i ścigam się na rowerze od dobrych kilku lat i nabrałem już trochę doswiadczenia. Sam uczyłem się na swoich błędach i nigdy nie zapomnę pierwszej przejechanej "setki", czy mega bomby na jednym z wyścigów, kiedy po przejechaniu mety nie byłem w stanie się nawet wysłowić, a przed oczami miałem mroczki :P jedzenie w trakcie długiego wysiłku (choćby był o niskiej intensywności) jest bardzo ważne !
@kbartek93: Ja raz nieprzygotowany pojechałem sobie w krótką trasę, miałem załadowany plecak gratami które miałem przewieźć jakieś 20km, ale stwierdziłem, że zrobię większą pętlę z dodatkowym obciążeniem. Nadrobiłem więcej niż planowałem bo na rozwidleniu pomyliłem drogę. Po jakimś czasie ledwo się wlokłem. Nogi jak z waty. Dopadłem pierwszą stacyjkę benzynową jaką znalazłem, wykupiłem połowę słodyczy, wydoiłem butlę wody i po 20 minutowej przerwie poczułem jak bardzo byłem zmasakrowany.Dotarłem cały i zdrowy.