Wpis z mikrobloga

@eyaf: luzik cumplu, nie gotuj się tak :D przecież go nie wyśmiewam na poważnie, sam sobie dorabiam na studiach :) Mógłbym mieć z niego ubaw jakby się po studiach załapał na jakąś kasę w markecie, a nie teraz :)
  • Odpowiedz
@surykator, @HrabiaZet:
Och jak mocno nie prawda. Na rozmowy w garniaku chodzi się wtedy kiedy praca garniaka wymaga. Może T-shirt to przegięcie w drugą stronę, ale jak mam siedzieć 8h przed kompem w biurze i nie mam kontaktu z klientem, to dżinsy i koszula (tak ładnie z angielskiego zwane "casual") w zupełności wystarczy. W garniaku chodzi się na rozmowy przeważnie do trzeciego roku kariery zawodowej, i to tylko
  • Odpowiedz
@Luciak: czytaj uważnie co zostało napisane cumplu. Nikt nie mówi, że garniak zawsze i wszędzie. Garniak na rozmowę wtedy kiedy trzeba, kiedy stanowisko tego wymaga, ale NIGDY "t-shirt i trampki". Chyba się z grubsza zgadzamy, ale jakiś błąd w komunikacji wystąpił xD
  • Odpowiedz
@surykator: No chyba racja, że tylko 3 elementy razem się eliminują. Sam byłem na rozmowie (pozytywnie zakończonej) w dżinsach, trampkach i ..., no dobra, koszuli ;)
  • Odpowiedz
@kuhwa:
No wiesz, wykopowa elita twierdzi że tylko garniak i lakierki. Tylko twardziel może iść na rozmowę do Lidla w bluzie. Propsy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Odpowiedz
@wnerwiony: Wykopowe twardziele to ze mnie sie smieja bo rozpychacze w uszach mam. Chociaz chyba bede musial wyciagnac, bo jednak rozmowa o prace w lidlu w bluzie z kapturem zobowiazuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz